Zarys zewnętrznej propagandy KRL-D na podstawie biuletynu ambasady KRL-D w Polsce z dnia 27 stycznia 2012.

„Reżim Lee Myung-Baka oskarżony o naruszanie pokoju i bezpieczeństwa w Azji Północno-Wschodniej”

Czytając biuletyn można odnieść wrażenie, że leitmotivem są zasadniczo dwie kwestia- bardzo aktualna dziś sprawa rozmów sześciostronnych (dotyczących denuklearyzacji półwyspu) oraz militarnej współpracy Waszyngtonu oraz Seulu. Dokument zawiera podsumowanie kadencji rządu Lee Myung-Baka i piętnuje pogorszenie wzajemnych relacji między Koreami jako winę zaborczej, serwilistycznej względem USA polityki władz Korei Południowej. Innym interesującym faktem jest nieobecność Japonii w kampanii oszczerstw, wspomniana jest jedynie w kontekście samolotów szpiegowskich i sojuszu trójstronnego Ameryki, Japonii i Korei Południowej.  Być może złagodzenie kampanii oszczerstw wobec Japonii spowodowane jest pochodzeniem matki wodza- Kim Dzong Una. Ko Young Hee lub też Ko Young-hui była Japonką koreańskiego pochodzenia, co w związku z swoistą „deifikacją” wstępnych z rodziny Kimów łagodzi negatywną propagandę wobec Japonii, jest to widoczne choćby i w dzienniku Rodong Sinmun. Postępujące uzależnienie gospodarcze KRL-D od CHRL rodzi potrzebę zrównoważenia wpływu poprzez nawiązanie współpracy z innymi krajami regionu. Od lat ’60 taką rolę pełnią różne formy państwa rosyjskiego oraz Japonia. Zmiana tonu w tej dziedzinie stosunków bilateralnych prawdopodobnie będzie skutkowało dalszym osłabieniem negatywnej wymowy wobec Japonii i dalszym ociepleniem stosunków między tymi państwami.

Przejawem tej polityki, zgodnie z treścią biuletynu są szczególnie wspólne manewry wojskowe, specjalny podatek będący zalążkiem przyszłego funduszu na rzecz zjednoczenia, uznany notabene za krok agresywny ze strony Korei Południowej, uznanie zatopionego okrętu Cheonan za prowokację Seulu, zwłaszcza, że według propagandy zatonął on na wodach należących do Korei Południowej.    Krytyce zostało też poddane miękkie stanowisko Korei Południowej polegające na wbijaniu klinów w szczelinach systemu KRL-D jakimi jest pomoc humanitarna, czy specjalne strefy ekonomiczne (Kaesong). Korea Północna oskarża Seul o blokowanie tejże pomocy (w pewnym sensie argumentum ad misericordiam) oraz piętnuje nadzieje Południa na liberalizację systemu Północy przy pomocy wprowadzania elementów kapitalistycznych do gospodarki KRL-D, bądź też „przeczekania” reżimu.

Co ciekawe brak jest wyrażonego expressis verbis oskarżenia państwa Korei Południowej jako samodzielnego inicjatora rzekomej agresji wobec KRL-D, wszystkie zjawiska tłumaczone są służalczością wobec USA lub też oskarża się Stany Zjednoczone  bezpośrednio. Ciekawe jest przedstawienie KRL-D nie jako samego w sobie celu polityki Waszyngtonu, lecz raczej jako przeszkody przed utrwalaniem dominacji wojskowej USA morskiej i w powietrzu, która miałaby być skierowana raczej przeciw Chinom i Rosji. Sama Korea Północna woli przedstawiać się w charakterze obrońcy przed agresywnym imperializmem amerykańskim, co jest podkreślone w „solidarną chęcią do denuklearyzacji półwyspu wyrażoną z innymi miłującymi pokój ludźmi”.