Stephen Bosworth lądował dziś rano w Seulu. Pan Bosworth specjalnym wysłannikiem amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy. Czy jego wizyta coś zmieni w sprawie Korei Północnej. Portal www.pukhan.pl twierdzi, że nie. Za to wizyta Boswortha będzie służyć propagandzie północnokoreańskiej. Ideolodzy północnokoreańscy będą traktować wizytę Boswortha jako porażkę Stanów Zjednoczonych przeciwko Korei Północnej.

 

Południowokoreańskie media donoszą, iż jeden z anonimowych przedstawicieli seulskich władz miał powiedzieć, że nietypowe spotkanie pomiędzy południowokoreańskimi i amerykańskimi przestawicielami raczej nie przyniesie przełomu w patowej sytuacji, jaką napotkały rozmowy dotyczące nuklearnego programu Korei Północnej. Specjalny wysłannik amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy, Stephen Bosworth, 8 grudnia ma złożyć wizytę w Phenianie i dyskutować o ewentualnym powrocie Korei do rozmów sześciostronnych. Będzie do pierwsze spotkanie na linii Phenian-Waszyngton od objęcia przez Obamę stanowiska w styczniu b.r.Także stacja telewizyjna YTN twierdzi, że  Bosworth podczas swego pobytu nie spotka sięz liderem Korei Północnej, Kim Dzong Ilem.