Władze północnokoreańskie zainteresowały się bronią masowego rażenia już wiele lat temu. Przez długi czas Kim Il Sung zabiegał u swoich najbliższych sojuszników, tj. Chin i ZSRR, o przekazanie technologii pozwalającej na produkowanie przez Koreę Północną broni niekonwencjonalnej, która mogła być wykorzystana w walce z wrogami.

Sojusznicze mocarstwa komunistyczne pomogły sąsiadowi, czym przyczyniły się do powstania problemu, który dwadzieścia lat po zakończeniu zimnej wojny stanowi jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa światowego.

W 1962 r. Kim Il Sung zainicjował utworzenie Instytutu Energii Atomowej, a dwa lata później otwarto w Jongbion pierwszy ośrodek zajmujący się badaniami nuklearnymi. W 1965 r. Korea Północna otrzymała od ZSRR reaktor badawczy, który uruchomiono po dwóch latach. Reaktor służył do produkowania izotopów promieniotwórczych, także na użytek przemysłu, badań i medycyny(1). Na początku lat 70. XX w. Koreańczycy z Północy zintensyfikowali współpracę wojskową z Chinami, które zaopatrywały KRLD w liczne rakiety oraz przekazywały technologię systemów rakietowych(2). Najprawdopodobniej pod koniec lat 70. Kim Il Sung nakazał wdrożenie produkcji broni jądrowej, co zapoczątkowało realizację programu atomowego.

W grudniu 1985 r. KRLD została sygnatariuszem układu o nieproliferacji broni jądrowej, co nie przeszkodziło w rozpoczęciu budowy kolejnego reaktora oraz kontynuowaniu programu nuklearnego(3). Władze północnokoreańskie nie zgodziły się ma kontrolę Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), która chciała sprawdzić, czy dwa reaktory działające na terenie Korei Północnej nie służą do celów innych niż naukowe(4). Pjongjang uzależniał jednak zawarcie porozumienia z MAEA od wycofania broni jądrowej z całego Półwyspu Koreańskiego przez USA, co nastąpiło pod koniec 1991 r. Na przełomie 1991 i 1992 r. Republika Korei oraz Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna podpisały deklarację o strefie bezatomowej na Półwyspie Koreańskim. 30 stycznia KRLD doszła do porozumienia z MAEA w sprawie kontroli północnokoreańskich obiektów nuklearnych(5).

Inspekcje, trwające od maja 1992 r., potwierdziły, że KRLD dysponuje bronią masowego rażenia. Na początku 1993 r. MAEA chciała przeprowadzić kolejne inspekcje, co tak bardzo rozsierdziło władze w Pjongjangu, że zagroziły wycofaniem się z układu o nieproliferacji broni jądrowej. W ostatniej chwili władze północnokoreańskie zdecydowały się na kontynuowanie rozmów z MAEA, nadal jednak trwały spory o formę sprawdzania instalacji atomowych. Wreszcie w październiku 1994 r. udało się, dzięki mediacji byłego prezydenta USA, Jimmy’ego Cartera, wynegocjować tzw. porozumienie ramowe, podpisane 21 października przez rządy KRLD oraz USA. Pjongjang zgodził się na likwidację instalacji nuklearnych, natomiast Stany Zjednoczone zadeklarowały się utworzyć konsorcjum międzynarodowe, które miało wybudować w Korei Północnej dwa reaktory na lekką wodę. 5 marca 1995 r. powstała Organizacja Rozwoju Energetycznego Półwyspu Koreańskiego (KEDO), w której skład weszły: USA, Japonia oraz Korea Południowa. KEDO miała zająć się m.in. właśnie budową dwóch reaktorów, o których była mowa w porozumieniach ramowych(6). KEDO zainaugurowała swoją działalność 1 sierpnia 1995 r. w Nowym Jorku. Do końca roku udało się zebrać 84 mln USD, które stanowiły jednak niewielki procent środków potrzebnych na wybudowanie reaktorów (ich koszt oszacowano na 6 mld USD) (7). Pomimo podpisanych porozumień wywiad amerykański donosił jednak o trwających nadal pracach północnokoreańskich naukowców nad bronią masowego rażenia, w tym bronią biologiczną oraz chemiczną. W 1998 r. pojawiły się doniesienia o budowie nowego reaktora podziemnego(8). Niejako potwierdzeniem podejrzeń o dalszą rozbudowę potencjału broni niekonwencjonalnej stała się próba rakietowa, dokonana za pomocą pocisku Taepedong-1, którą Korea Północna przeprowadziła nad terenem Japonii 31 sierpnia 1998 r.(9). W konsekwencji rząd amerykański zadecydował o wstrzymaniu dotacji na dostawy paliwa do KRLD. Japonia natomiast zamroziła pomoc żywnościową oraz zawiesiła rokowania z rządem północnokoreańskim na temat normalizacji stosunków dwustronnych. W odpowiedzi Pjongjang zagroził, że wznowi program nuklearny, ponieważ według niego wstrzymanie dostaw paliwa było złamaniem porozumienia ramowego z 1994 r.(10).

W 2002 r. nastąpiło dalsze zaostrzenie kryzysu atomowego na Półwyspie Koreańskim, czego przyczyną stały się dwa wydarzenia. Pierwszym było zaliczenie przez prezydenta USA George’a W. Busha Korei Północnej, obok Iranu i Iraku, do tzw. osi zła, czyli do krajów pracujących nad rozbudową potencjału nuklearnego(11). Drugim wydarzeniem było przyznanie się Pjongjangu, że wciąż pracuje nad tajnym programem nuklearnym, co zostało odebrane jako szantaż władz północnokoreańskich, chcących wymusić pomoc humanitarną od państw zaangażowanych w konflikt na półwyspie. Takie postępowanie spowodowało reakcję odwrotną do zamierzonej, tzn. Stany Zjednoczone uzależniły dalszą pomoc dla Korei Północnej od rezygnacji z programu atomowego(12). W odpowiedzi Kim Jong Il nakazał ponowne uruchomienie reaktora w Jongbion oraz wydalił wszystkich obserwatorów z MAEA. 10 stycznia 2003 r. KRLD wystąpiła z układu o nieproliferacji broni jądrowej, w związku z czym MAEA postanowiła w lutym przekazać problem nuklearny Radzie Bezpieczeństwa ONZ(13). W marcu 2003 r. przeprowadzono kolejną próbę rakietową na Morzu Japońskim, co zostało odebrane jako jawna prowokacja i potwierdziło, że Korea Północna jest państwem nieobliczalnym, które lekceważy wszystkie ustalenia dotyczące bezpieczeństwa światowego(14).

Świat stanął w obliczu poważnego kryzysu atomowego, który stał się nagle jednym z najważniejszych problemów międzynarodowych u progu XXI w. Pomimo bojowej postawy Pjongjangu władze USA zachowały spokój i już na początku 2003 r. wykluczyły możliwość militarnego zlikwidowania północnokoreańskiego arsenału nuklearnego, na co wpływ miało przekonanie, że prawdopodobieństwo użycia broni jądrowej jest bardzo niewielkie, a ewentualna interwencja wojskowa mogłaby narazić na olbrzymie niebezpieczeństwo miasta południowokoreańskie(15). W maju 2003 r. Korea Północna zerwała deklarację o strefie bezatomowej na Półwyspie Koreańskim, co oznaczało, że nie obowiązują jej już żadne ustalenia dotyczące broni masowego rażenia(16). Po obaleniu Saddama Hussajna w kwietniu 2003 r. władze koreańskie, być może obawiając się, że spotka je to samo co reżim iracki, złagodziły nieco swoja postawę, zgadzając się na wznowienie negocjacji. Rozmowy pomiędzy KRLD i USA odbyły się w dniach 23–25 kwietnia 2003 r. w Pekinie, z udziałem Chin w roli rozjemcy. Wynikiem rozmów było jedynie oficjalne przyznanie się strony północnokoreańskiej, iż jest w posiadaniu broni jądrowej oraz ma zamiar nadal ją produkować(17). Wobec fiaska rozmów zdecydowano się zmienić formę negocjacji i dopuścić do nich także Koreę Południową, Rosję oraz Japonię. W ten sposób powstała formuła rokowań sześciostronnych.

Pierwsza runda rokowań odbyła się w Pekinie w dniach 27–29 sierpnia 2003 r. Nie przyniosła ona żadnych rezultatów, ale istotny był fakt, iż negocjacje w ogóle podjęto. Następna runda miała miejsce 25–28 lutego 2004 r. Efekty znów były znikome, z powrotu rozbieżności pomiędzy KRLD i USA. Pjongjang żądał bezpośrednich gwarancji bezpieczeństwa od Waszyngtonu, który domagał się z kolei całkowitego demontażu instalacji nuklearnych pod kontrolą MAEA. Sukcesem było samo podjęcie negocjacji przez Pjongjang, pozostawiające nadzieję, iż uda się doprowadzić do likwidacji broni masowego rażenia. Ważne było także powołanie grupy roboczej, która miała się zająć przygotowaniami do kolejnej rundy rokowań(18). Nastąpiła ona 23–26 czerwca 2004 r. Podczas negocjacji skupiono się na usunięciu broni jądrowej z Półwyspu Koreańskiego oraz na wskazaniu konkretnych instrumentów, mających pomóc w spełnieniu tego celu. USA złożyła KRLD konkretną propozycję, że jeśli w ciągu trzech miesięcy rząd północnokoreański ujawni swoje zbrojenia nuklearne oraz zamknie ośrodek w Jongbion, Amerykanie w zamian złagodzą sankcje ekonomiczne i polityczne. Negocjatorzy z ramienia Kim Jong Ila odrzucili tą propozycję, argumentując, że niepoważne byłoby ujawnianie zbrojeń, ponieważ oba kraje pozostają formalnie w stanie wojny. Ta runda negocjacji także nie przyniosła żadnych pisemnych deklaracji uczestników(19). Kolejna runda rokowań sześciostronnych odbyła się w dwóch sesjach. Pierwsza trwała 26 lipca–7 sierpnia 2005 r., a druga — 13–19 września 2005 r. Tym razem udało się osiągnąć efekt w postaci wydanego 19 września wspólnego oświadczenia, w którym Korea Północna zobowiązała się zakończyć rozbudowę arsenału nuklearnego oraz ponownie przystąpić do układu o nieproliferacji broni jądrowej. Stany Zjednoczone zobowiązały się nie atakować KRLD oraz nie rozmieszczać broni jądrowej na Półwyspie Koreańskim(20). Już dzień po podpisaniu oświadczenia Pjongjang zażądał dodatkowo, aby Amerykanie dostarczyli cywilny reaktor na lekką wodę. Przedstawiciele USA udzielili jedynie odpowiedzi, że żądanie może zostać rozpatrzone dopiero po powrocie Korei do zerwanych wcześniej układów o nierozprzestrzenianiu broni masowego rażenia(21). Wspólne oświadczenie mogło wywrzeć pozytywne wrażenie na obserwatorach, ponieważ było pierwszym dokumentem sformułowanym podczas rokowań sześciostronnych. Przy bliższym spojrzeniu na jego tekst nasuwa się jednak wniosek, że w rzeczywistości przedstawia on tylko punkty widzenia zwaśnionych stron i nie wynika z niego, jak i kiedy zawarte tam ustalenia miałyby wejść w życie. W listopadzie 2005 r. nastąpiła kolejna runda rokowań sześciostronnych, która nie przyniosła jednak żadnych nowych rozwiązań.

Pod koniec 2005 r. Stany Zjednoczone nałożyły kolejne sankcje finansowe na Koreę Północną, co spowodowało impas w negocjacjach sześciostronnych. Kulminacyjny punkt w kryzysie nuklearnym na Półwyspie Koreańskim nadszedł w październiku 2006 r. 3 października Pjongjang poinformował, że zamierza przeprowadzić próbę jądrową. Trzy dni później Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała rząd KRLD do rezygnacji z tego planu, argumentując, że będzie to niekorzystne dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Nie zważając na to, 9 października 2006 r. doszło do pierwszej w historii próby z ładunkiem jądrowym przeprowadzonej przez Koreę Północną(22).  Reakcja Rady Bezpieczeństwa była natychmiastowa. Już 14 października przyjęto rezolucję nr 1718, która wprowadzała sankcje o charakterze politycznym i gospodarczym. Dokument ten nakładał embargo na wszelkie dostawy broni oraz zakazywał eksportu luksusowych produktów do Korei Północnej, co miało bezpośrednio uderzyć w Kim Jong Ila oraz elity polityczne(23). Pomimo sankcji już w grudniu 2006 r. doszło do kolejnej rundy rokowań. Efektem tego oraz następnego spotkania było podpisanie 13 lutego 2007 r. w Pekinie porozumienia, które zobowiązywało KRLD do wstrzymania rozbudowy arsenału nuklearnego, zamknięcia ośrodka w Jongbion, a inspektorzy MAEA po raz pierwszy od 2002 r. mieli zostać dopuszczeni do kontroli północnokoreańskich instalacji atomowych. Pjongjang miał w zamian otrzymać duże ilości oleju napędowego od Chin, Korei Południowej, Rosji i USA. Z powodu zawirowań w sprawie zamrożenia północnokoreańskich aktywów w Macau (około 25 mln USD) wprowadzenie w życie postanowień z Pekinu odsunęło się w czasie. Wreszcie w pierwszej połowie lipca 2007 r. do portu Sonbong dotarły pierwsze dostawy oleju, a rząd północnokoreański wpuścił do kraju inspektorów MAEA, którzy mieli sprawdzić, czy reaktor w Jongbion został rzeczywiście zamknięty(24). Kiedy podczas rozmów amerykańsko-północnokoreańskich Pjongjang zobowiązał się do ujawnienia swoich wszystkich działań oraz dezaktywacji wszystkich urządzeń do końca 2007 r., wydawało się, że jest szansa na ostateczne zakończenie kryzysu atomowego. Tym bardziej że podczas kolejnych rozmów sześciostronnych KRLD potwierdziła deklarację o dezaktywacji urządzeń w Jongbion. Problemy pojawiły się znowu w 2008 r., ponieważ Pjongjang spowolnił dezinstalację tych obiektów oraz nie chciał przesłać ostatecznej deklaracji na temat programów nuklearnych. Ostatecznie owa deklaracja została przekazana Chinom pod koniec czerwca 2008 r., była jednak niepełna i zawierała wiele nieścisłości. W lipcu odbyło się kolejne spotkanie państw biorących udział w rokowaniach sześciostronnych. Zakończyło się fiaskiem z powodu niechęci Waszyngtonu do skreślania Korei Północnej z tzw. osi zła. Reakcją Pjongjangu było wypędzenie inspektorów z Jongbion oraz ponowne włączenie tamtejszego reaktora(25). 11 października rząd USA skreślił w końcu KRLD z listy państw wspierających terroryzm, co spowodowało ponowną dezinstalację urządzeń(26). Grudniowe rozmowy sześciostronne nie przyniosły jednak dalszej poprawy stosunków oraz zapoczątkowały serię prowokacyjnych posunięć ze strony Pjongjangu.

5 kwietnia 2009 r., pod pozorem umieszczenia satelity w kosmosie, Korea Północna dokonała próby rakietowej z użyciem rakiety Taepodong-2, mającej zasięg 6–8 tys. km. Już 13 kwietnia 2009 r. Rada Bezpieczeństwa potępiła Koreę Północną za złamanie rezolucji nr 1718 oraz wezwała członków ONZ do bardziej stanowczego przestrzegania sankcji nałożonych na ten kraj. Dzień później Pjongjang ogłosił, że nie będzie brał udziału w rokowaniach sześciostronnych, a 15 kwietnia ponownie usunął inspektorów MAEA z Jongbion(27). Kryzys atomowy pogłębił się jeszcze bardziej po drugiej próbie jądrowej, przeprowadzonej przez Koreańczyków z Północy 25 maja 2009 r. Podziemny wybuch miał siłę podobną siły do bomby zdetonowanej w Nagasaki w 1945 r. Tym razem Rada Bezpieczeństwa zareagowała stanowczo i 12 czerwca uchwaliła jednomyślnie rezolucję nr 1874, która rozszerzyła sankcje wobec KRLD zapisane w rezolucji nr 1718. Nowy dokument zezwala innym państwom na kontrolowanie wszystkich ładunków transportowanych do/z KRLD, jeśli istnieje podejrzenie, że mogą zawierać zabronione towary. Ponadto rezolucja wzywa do nieudzielania KRLD pożyczek i kredytów, które mogłyby być wykorzystane do rozbudowy arsenału nuklearnego. Nakazano także rządowi w Pjongjangu wstrzymanie się od jakichkolwiek testów balistycznych oraz prób jądrowych(28).

Nie zważając na kolejne sankcje, 4 lipca 2009 r. (w Dniu Niepodległości USA) Pjongjang znów przeprowadził próbę rakietową, tym razem przy użyciu rakiet średniego zasięgu (około 500 km). Pomimo tego we wrześniu podjęte zostały na nowo rozmowy pomiędzy przedstawicielami USA i KRLD(29). 12 października Korea Północna wystrzeliła niespodziewanie kolejnych pięć rakiet krótkiego zasięgu, co nie przeszkodziło w dalszych negocjacjach(30). W pierwszej połowie listopada 2009 r. prezydent USA Barrack Obama zapowiedział wysłanie negocjatora w celu nakłonienia Kim Jong Ila do powrotu do przerwanych w grudniu 2008 r. rokowań sześciostronnych(31).

Korea Północna, pracując nad arsenałem jądrowym, pierwotnie zamierzała pozyskać broń na wypadek kolejnej wojny z imperialistami. Z czasem jednak Kim Jong Il pojął, że prace nad bronią nuklearną mogą mu przynieść znaczne korzyści w negocjacjach z USA i innymi wrogami. Od piętnastu lat rząd w Pjongjangu sprawia wrażenie, jakby prowadził grę mającą zapewnić mu coraz większe ustępstwa ze strony mocarstw. USA, Japonia, Korea Południowa, ale także Rosja i Chiny, które przecież powinny mieć większy wpływ na reżim, nie potrafią sprawić, aby KRLD wycofała się ze swojego programu nuklearnego. Ktoś, kto obserwuje wydarzenia ostatnich piętnastu lat, łatwo może odnieść wrażenie, że to Pjongjang wciąż trzyma w szachu mocarstwa. Kim Jong Il w razie potrzeby idzie na ustępstwa, po to by wkrótce znów zbulwersować świat kolejną próbą rakietową. Pjongjang wciąż lekceważy sankcje ONZ, które nie przyniosły do tej pory żadnego skutku, poza  dalszymi prowokacjami ze strony władz KRLD.

Poza pomocą gospodarczą i humanitarną, którą Pjongjang chce uzyskać od mocarstw światowych, istnieje też być może inny, ukryty aspekt prowadzenia tak agresywnej polityki. Cóż bowiem powstrzymałoby mocarstwa przed obaleniem reżimu, gdyby Korea Północna dała się rozbroić? Już dawno temu stała się niewygodnym sojusznikiem dla Chin, które dążą do stabilizacji w regionie oraz stawiają na rozwój gospodarczy, więc pewnie z ulgą przyjęłyby upadek Kim Jong Ila. Prawdopodobnie jedynym, co powstrzymuje USA przed podjęciem interwencji, jest niewyobrażalne zmilitaryzowanie tego kraju. Inwazja na Koreę Północną pociągnęłaby za sobą niezliczone ofiary wśród ludności cywilnej Korei Południowej z powodu użycia przez Pjongjang broni jądrowej bądź biologicznej. Dlatego też szantaż atomowy może być sposobem prowadzenia polityki, która zapewnia trwałość reżimu Kim Jong Ila. Można zaryzykować stwierdzenie, że Drogi Przywódca i jego następcy jeszcze przez lata będą szantażować świat bronią masowego rażenia, ponieważ jej posiadanie gwarantuje trwałość totalitarnego państwa północnokoreańskiego.

 

Przypisy:

1. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1: Strategia i polityka, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2006, s.178.

2. Tamże, s.179.

3. Tamże, s.180-181.

4. Joanna P. Rurarz, Historia Korei, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2005, s. 397.

5. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1, s.185-186.

6.Korea Północna — program nuklearny, 13 czerwca 2009, http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Korea_Polnocna,problemy,Program_nuklearny.

7. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1, s. 193.

8. Tamże, s.194.

9. Korea Północna — program nuklearny, dz. cyt.

10. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1, s. 195.

11. Tamże, s.200.

12. Joanna P. Rurarz, dz. cyt. , s. 398.

13. Korea Północna — program nuklearny, dz. cyt.

14. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1, s. 206–207.

15. Joanna P. Rurarz, dz. cyt., s. 398.

16. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1, s. 207.

17. Joanna P. Rurarz, dz. cyt., s. 399.

18. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1, s. 266–268.

19. Tamże, s.274-275.

20. Korea Północna — program nuklearny,  dz. cyt.

21. Jerzy Bayer, Waldemar Jan Dziak, Korea & Chiny, t. 1, s. 282–283.

22. Korea Północna — program nuklearny, dz, cyt.

23. Bayer Jerzy, Dziak Waldemar Jan, Perspektywy rozwoju ekonomicznego KRLD na tle reform z 2002 r., t. 2: Zewnętrzne uwarunkowania gospodarki północnokoreańskiej, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2008, s.49.

24. Korea Północna — program nuklearny, dz. cyt.

25. Tamże.

26. Korea Północna skreślona z listy sponsorów terroryzmu, „Rzeczpospolita”, 11 października 2008, http://www.rp.pl/artykul/203421_Korea_Polnocna_skreslona_z_listy_sponsorow_terroryzmu.html.

27. Oskar Pietrewicz, Dokąd zmierzasz Kim?, 22 kwietnia 2009, http://www.psz.pl/tekst-19462/Oskar-Pietrewicz-Dokad-zmierzasz-Kim.

28. Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące uchwalonej 12 czerwca przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji nr 1874 poszerzającej sankcje wobec Korei Północnej, 13 czerwca 2009, http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,424,Rezolucja_nr_1874_z_nowymi_sankcjami_ONZ_wobec_Korei_Polnocnej_?_q_and_a.

29. Oskar Pietrewicz, USA — Półwysep Koreański: Konsekwencja i niepewność, 17 listopada 2009 r., http://www.psz.pl/Oskar-Pietrewicz-USA-Polwysep-Koreanski-Konsekwencja-i-niepewnosc.

30. Korea Płn. wystrzeliła pięć rakiet. Rosja zaskoczona, 12 października 2009, http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Korea-Pln-wystrzelila-piec-rakiet-Rosja-zaskoczona,wid,11586225,wiadomosc.html.

31. Wkrótce bezpośrednie rozmowy USA z Koreą Płn., „Gazeta Wyborcza”, 10 listopada 2009, http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80606,7242598,Wkrotce_bezposrednie_rozmowy_USA_z_Korea_Pln_.html.

* Powyższy tekst stanowi fragment pracy magisterskiej pt. Korea Północna – totalitarny reżim u progu XXI w., napisanej przez autora artykułu w listopadzie 2009 r.