Korea Północna nie przestaje zaskakiwać swoimi działaniami przed Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej w RPA. Po pierwsze, w ostatniej chwili zdołała znależć sponsora własnej reprezentacji, po drugie trener Kim Jong-hun próbował oszukać FIFA w doborze ilości piłkarzy…

Sponsoring

To był „deal” na ostatnią chwilę: umowę na wyposażenie reprezentacji KRL-D w stroje Koreański Związek Piłki Nożnej i włoski producent artykułów sportowych Legea podpisali dopiero w lutym. Jest to nieco dziwne, ponieważ producenci artykułów sportowych zazwyczaj walczą o możliwość wykorzystania piłkarskich Mistrzostw Świata do swoich celów reklamowych i zawierają umowy odpowiednio wcześniej. W przypadku Korei Północnej jest jednak inaczej.

Przed zawarciem umowy z Legea, Koreański Związek Piłki Nożnej nie mógł faktycznie nawiązać trwałej współpracy z żadnym z producentów artykułów sportowych. W sezonie 2008/09 stroje sportowe dostarczała piłkarzom duńska firma Hummel.

Podczas meczów towarzyskich w Wenezueli na początku marca reprezentacja Korei Północnej wystąpiła w strojach wypożyczonych. Ich własne miały rzekomo zaginąć podczas podróży. Jeszcze przed tygodniem nikt nie wiedział, w strojach jakiej marki Koreańczycy wystąpią na MŚ.

Do reżimu koreańskiego zgłosił się szef marketingu firmy Legea – Daniele Nastro, który podchodzi do sprawy ze swobodnym nastawieniem: „Polityka nas nie interesuje” – powiedział.

Jednak na stronie internetowej firmy (http://www.legea-uk.com/Sponsors.html), Korea Północna nie pojawia się na liście sponsorowanych drużyn. Legei nie zależy na rynku europejskim: „Ubieramy piłkarzy Korei Północnej, ponieważ chcemy rozwijać interesy w Azji” – mówi Nastro. W strojach firmy Legea gra również piłkarska reprezentacja Iranu.

 

Trener Kim Jong-hun i jego zagranie

Trener Kim Jong-hun postanowił zabrać do RPA dodatkowego napastnika, wpisując go na listę piłkarzy jako bramkarza. FIFA zdecydowała, że napastnik może jechać na mundial, ale grać może tylko na bramce.

Kim Jong-hun wpisał Kima Myong-wona jako trzeciego bramkarza w 23-osobowej kadrze. Myślał, że w ten sposób przechytrzy urzędników z międzynarodowej federacji i zamiast trzech nominalnych golkiperów weźmie tylko dwóch, przy okazji wzmacniając swój zespół dodatkowym atakującym. Nic z tego. FIFA wprawdzie zatwierdziła listę Koreańczyków, ale przy tym jasno powiedziała: zawodnik wpisany w miejsce bramkarza może grać tylko i wyłącznie jako bramkarz. „Piłkarz taki nie ma prawa grać w polu” – stwierdzili urzędnicy.

FIFA zabroniła także Korei dokonywać zmian na liście powołanych na Mundial. – Nazwiska, które zostały podane pierwszego czerwca, nie mogą zostać zmienione – czytamy w oświadczeniu władz światowej piłki.

 

Źródła: examiner.com,  Money.pl, wp.pl, Associated Press