Poniżej przedstawiamy opinię Łukasza Lissowskiego na temat obozów pracy w Korei Północnej.

Korea Północna położona na południe od rzeki Yalu jest największym obozem koncentracyjnym w historii świata. Więźniami obozu jest 23 miliony ludzi, którzy nie posiadają żadnych praw. W przeciwieństwie do znanych obozów niemieckich czy rosyjskich ciągle trafiają tam  „winni” zdrady i współpracy z amerykańskim imperializmem Więźniowie podzieleni są na kilka klas co powoduje że nie każdy jest równy.

Klasa najniższa jest najmniej pewną i zarazem najbardziej zagrożoną aresztowaniem i karą śmierci. Więźniowie ci nie cieszą się także różnymi przywilejami dostępnymi dla więźniów wyższej kategorii. Najbardziej znanym społeczności międzynarodowej z miejscem w którym dokonywane są  egzekucje jest miejsce o nazwie Yodok. Miejsce to znane jako obóz 22 jest jedynym znanym miejscem z którego doszło do udanych ucieczek więźniów.  Jedną z dysydentek była Sun Ok. Lee, która swoje cierpienia opisała w programie Korea Północna Kraj Cichej Śmierci.

Nie był to jedyny sygnał od uciekiniera z obozu potwierdzający eksperymenty na ludziach. Jego opowieści potwierdzają zdobyte dokumenty  drukowane na  papierze w KRLD m in tzw rozkaz wyjazdu z 2002 roku czy też eksperyment na 39 letnim obywatelu tego kraju  zapewne skazanym za przestępstwo przeciwko reżimowi lub też niepewne pochodzenie klasowe.

Były więzienny strażnik opowiedział również o agonii rodziny która została na zagazowana. W porównaniu do obozów niemieckich czy radzieckich  zasięg represji Północnokoreańskich jest stosunkowo niewielki ale dotyczy całego małego i dobrze zorganizowanego kraju. O wielu obozach umieszczonych w pobliżu granicy z Rosją i Chinami wiemy tylko i wyłącznie od uciekinierów którym udało się zbiec lub też snute są przypuszczenia dotyczące ich istnienia.