Ekspert Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem ostrzegł, że choć birmańska junta jest daleka od pozyskania broni jądrowej, proces jej budowy może zostać znacznie przyspieszony przy współpracy z Koreą Północną.


Przemawiając wczoraj przed studentami Uniwersytetu Johna Hopkinsa w amerykańskim Baltimore, ekspert Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem Robert Kelly powiedział, że Birma posiada przynajmniej kilka zakładów wzbogacania uranu, które zostały zbudowane w oparciu o technologię niemiecką.
„Kiedy Niemcy przeprowadzają inspekcję, zakłady obsługiwane są wyłącznie przez cywilów” – powiedział Kelly cytowany przez południowokoreańską agencję prasową Yonhap i dodał, że „gdy Niemcy znikają, te same maszyny i narzędzia wykorzystywane są przez personel wojskowy do produkcji rakiet i urządzeń niezbędnych do budowy broni jądrowej”.
Kelly zwrócił też uwagę, że z informacji przekazanych przez birmańskich emigrantów, którzy często pracowali w owych fabrykach, należy wnioskować, iż junta włożyła dużo wysiłku w konstrukcję zaawansowanych wirówek gazowych potrzebnych do wzbogacania uranu.
Starania birmańskiej junty mogą jednak pójść na marne, jeśli nie uzyska ona dostępu do zaawansowanych technologii wojskowych. Jedynym krajem, który mógłby pomóc włądzom Birmy w tej kwestii wydaje się być wyłącznie Korea Północna, która broń jądrową już posiada.
Już wcześniej przedstawiciele ONZ ostrzegali o możliwości transferu licznych technologii nuklearnych z Korei Północnej do Birmy. W czerwcu ubiegłego roku północnokoreański statek transportowy, udający się najprawdopodobniej do jednego z birmańskich portów, zawrócił z kursu po tym jak natknął się na amerykański okręt wojenny.
Podczas zeszłorocznej wizyty w Birmie, północnokoreański minister spraw zagranicznych Pak Ui-chun wyraził przekonanie, że pomimo licznyc sankcji ekonomicznych nałożonych na jego kraj przez społeczność międzynarodową, współpraca pomiędzy Birmą a Koreą Północną będzie przebiegać pomyślnie.
Głos w sprawie rozwijającej się kooperacji birmańskiej junty i reżimu Kim Dzong Ila w dziedzinie rozwoju broni nuklearnej zabrała także sekretarz stanu USA Hillary Clinton. „Wiemy, że statek z Korei Północnej dostarczył niedawno sprzęt wojskowy na Birmę” – powiedziała. – „Jesteśmy zaniepokojeni kolejnymi raportami świadczącymi o tym, że Birma może oczekiwać pomocy ze strony Korei Północnej w zakresie programu nuklearnego.”

Źródło: wiadomosci24.pl