Najprawdopodobniej władze Korei Północnej w obozach pracy dla więżniów politycznych zbudowały specjalne tunele, które jeśli będzie taka potrzeba mają pomóc w ich uśmierceniu. Song Yun Bok z japońśkiej organizacji pozarządowej No Fence ujawnił, że północnokoreański reżim przygotowuje się do zabicia więźniów jeśli będą się buntować i jeśli będą nieprzychylni władzom. Dodał, też, że takie tunele są we wszystkich obozach i mogą posłużyć do uśmiercenia nawet 200 tysięcy więźniów. Informacja ta pojawiła się na spotkaniu zorganizowanym w ramach North Korean Freedom Week przez Democracy Network against the North Korean Gulag. Song Yun Bok powiedział też, że aby zapobiec takiemu potraktowaniu więźniów potrzebne jest wywarcie presji na KRLD, najlepiej międzynarodowej.
Podczas podobnego zorganizowanego przez Korean National Assembly complex spotkania osoby, którym udało się uciec z obozów opowiadały o swoich przeżyciach. Kim Hye Sook, która została uwięziona w obozie nr 18 Buchang powiedziała między innymi, że kiedy miała 13 lat, została uwięziona i nie wie dlaczego, dodała, że 50% więźniów zmarło z niedożywienia. Z kolei Shin Dong Hyuk, który urodził się w obozie nr 14 Kaecheon, powiedział, że jego rodzice właśnie tam się pobrali i to miał być przykład dla inych jak mogą być nagradzani. On sam urodził się w roku 1982 i żył jako więzień od urodzenia. Dodał też, że kiedy wyszedł z obozu i zobaczył jak na ulicach śmieją się ludzie myślał, że to niebo, ale dopiero kiedy trafił do Korei Południowej zdał sobie sprawę, że to było piekło.
W ramach North Korean Freedom Week w Seulu organizowane są liczne spotkania, wystawy i pokazy, mówiące o prawach człowieka.

Źródło: dailynk.com, opracowanie: pukhan.pl