Były południowokoreański dziennikarz ujawnił przed sądem w Seulu, że w 1999 roku dowiedział się o rzekomym porwaniu przez Północ dwóch pułkowników i o aresztowaniu dwóch innych oficerów, którzy uczestniczyli w tajnej akcji na terenie KRLD oraz Chin.

Dziennikarz zidentyfikowany jedynie jako Jeong, zeznawał przed stołecznym sądem jako świadek w sprawie mężczyzny podejrzanego o szpiegostwo na rzecz komunistycznego reżimu w Pjongjangu.

Zapytany o sprawę przez obronę oskarżonego Jeong odparł, że w 1999 roku dowiedział się o domniemanym porwaniu dwóch pułkowników i aresztowaniu dwóch innych oficerów Południa podczas przeprowadzania operacji na terenie KRLD. Informację tę miał uzyskać, gdy pracował dla jednej z południowokoreańskich gazet, zajmującej się problematyką Korei Północnej. Przed sądem nie ujawnił źródła tych informacji. Dodał, że nie był wówczas pewien prawdziwości sensacyjnej plotki. Nie chciał drążyć tematu i nie opisał go w żadnym artykule, bo bał się posądzenia o działanie na szkodę interesu i bezpieczeństwa państwa.

Przedstawiciele południowokoreańskiego ministerstwa obrony pytani o porwanych oficerów odmówili komentarza. Nie wiadomo, czy do porwania rzeczywiście doszło i jeśli tak, to jakie są losy porwanych i zdemaskowanych oficerów. W sprawie, w której zeznawał Jeong, były funkcjonariusz wywiadu Południa w grudniu 2010 roku został skazany na 7 lat więzienia za przekazywanie KRLD niejawnych dokumentów w latach 2003-2005. Obecnie rozpatrywana jest apelacja od wyroku. Agent o nazwisku Pak miał ujawnić Koreańczykom z Północy między innymi ściśle tajne plany ewentualnościowe (tzw. „Oplan 527”), przygotowane na wypadek wybuchu drugiej wojny koreańskiej.

Marta Polkowska
Źródło: polska-azja.pl na podstawie JoongAng Daily, The Korea Times
Autorka jest również współpracowniczką serwisu pukhan.pl.