Tajskie władze odrzuciły propozycję Korei Południowej dotyczącą budowy centrum dla uciekinierów z Korei Północnej z obawy, że takie centrum zachęci innych do nielegalnego przekraczania granicy kraju. Korea Południowa zaproponowała budowę w prowincji Chiang Rai na początku tego roku. Ta prowincja to bardzo popularny wśród Koreańczyków z Północy punkt przedostawania się do Tajlandii, traktują oni ten kraj jako tymczasowe schronienie. Nielegalni imigranci z KRLD muszą płacić 100 tysięcy bahtów gangom, aby zorganizować swoją podróż do Tajlandii. Tak wynika z danych Internal Security Operations Command. Gangi, które organizują takie podróże składają się najczęściej z obywateli Chin, Korei Północnej i Tajlandii. Imigranci są umieszczani na chińskich łodziach towarowych płynących do Laosu zanim dostaną się do prowincji Chiang Rai, Chiang Saen i Chiang Khong.

Źródło: bangkokpost.com, opracowanie: pukhan.pl