Niespodziewanie zdymisjonowany w zeszłym tygodniu dowódca sił zbrojnych Korei Północnej Ri Yong Ho został złapany na tym, jak przez telefon krytykuje przywódcę Kim Dzong Una – poinformował południowokoreański dziennik „Joongang Ilbo”. „Ri Yong Ho wyrażał swoje niezadowolenie z powodu polityki prowadzonej przez Kim Dzong Una, który zapowiedział, że Korea Północna nie przetrwa, jeśli będzie ignorowała światowe trendy” – czytamy w dzienniku.

Kim Dzong Un, który przejął władzę po śmierci swojego ojca Kim Dzong Ila w grudniu zeszłego roku, zaczął eksponować znaczenie otwarcia Korei Północnej na świat. Swoim bliskim współpracownikom miał powiedzieć, że „Korea Północna jest częścią świata, a nie świat częścią Korei” – poinformował południowy dziennik Chosun Ilbo.

Przy okazji dymisji Ri Jong Ho Kim Dzong Un został marszałkiem armii (fot. EPA/KCNA/PAP)