Korea Północna kraj który powstał w 1948 roku jest dla 24 milionów obywateli największym piekłem na ziemi. Co 4 mieszkaniec tego piekielnego kraju jest niedożywiony, 1% narodu czyli ponad 200 tysięcy ludzi przebywa w strasznych obozach koncentracyjnych, które są położone wysoko w górach. Jeśli obrazi się lub podważy autorytet przywódców, spróbuje się uciekać z KRLD lub słuchać południowokoreańskiego radia można trafić do obozu wraz z całą rodziną. Rodziny oskarżonych zamyka się również w obozach ponieważ władze chcą wyplenić zło które rozprzestrzeniają.

 

Każdy obywatel KRLD jest zmuszany do oddawania czci Kim Ir Senowi który założył Koreańską Republikę Ludowo Demokratyczną, kultem poddawany jest również jego syn Kim Dzong Il który zmarł w 2011 roku prawdopodobnie na zawał serca. Codziennie do Pjongjangu zwozi się Koreańczyków z całego kraju, którzy muszą odwiedzić mauzoleum Kim Ir Sena i jego wielki pomnik przed którym muszą się obowiązkowo pokłonić.  Najgorszą sytuację w KRLD mają chrześcijanie którzy są w tym kraju najbardziej prześladowani na świecie. W obozach przebywa najprawdopodobniej do 70 tysięcy wyznawców Chrystusa. Na terenie obozów są celowo wybierani do eksperymentów w laboratoriach. Testuje się na nich gaz i innego rodzaju chemiczne substancje które są później wykorzystywane do produkcji broni biologicznej i bakteriologicznej.

Szacuje się również że przeciętni obywatele tego kraju którzy nie żyją w obozach umierają przedwcześnie na choroby serca i mózgu. Choroby te są spowodowane ciągłym strachem o życie własne i swoich rodzin. Pieniądze za które rząd powinien kupić obywatelom żywność są wydawane na pomniki, plakaty i afisze propagandowe i balsamowanie zwłok Kim Ir Sena.

Problemy z żywnością mają również żołnierze poborowi o niskich stopniach wojskowych. Zwykły obywatel nie może posiadać własnego samochodu, samochody mogą posiadać tylko elity i wybitni sportowcy. Rolnicy nie posiadają nowoczesnych maszyn tylko muszą się posługiwać wołami które i tak są wychudzone. W Korei Północnej często również brakuje prądu przez co zakłady produkcji nie nadążają z pracą.