Dysydent Lu Xiaobo laureatem pokojowej nagrody Nobla. Profesor literatury chińskiej odsiaduje w Chinach wyrok 11 lat więzienia za „działalność wywrotową”.

Chiński rząd ostrzegał Komitet przed konsekwencjami przyznania mu nagrody. Nominowana była rekordowa liczba 237 kandydatów. Czy coś może się zmienić w takim razie w Korei Północnej ? Informacja ta jest ważna, bo obywateli Chin dowiedzą się o tym, że to chińczyk dostał nagrodę. Za to, jeśli uchodźca z Korei Północnej dostanie nagrodę, to czy zwykły obywatel Korei Północnej dowiedziałby się o tym ? A co by się stało, jeśli Koreańczyk z Korei Północnej by dostał nagrodę Pokoju Nobla ?

Zapraszamy do rozmowy.

Kang Chol Hwan (źródło: agencja Yonhap): następny Nobel Pokoju ?

Kang Chol-Hwan urodził się w Pjongjangu około 1968 r. i tam spędził dzieciństwo. W 1977 roku dziadek Kanga został oskarżony o zdradę i zesłany do więzienia. Jego rodzina również została uwięziona. Kang miał wtedy 9 lat, a jego siostra Mi Ho 7. W obozie był zmuszany do wykonywania ciężkich prac fizycznych. Edukacja, wyłącznie do 15 roku życia, opierała się na zapamiętywaniu treści przemówień Kim Ir Sena i Kim Jong Ila. Na porządku dziennym było karanie więźniów biciem. Był zmuszany także do oglądania publicznych egzekucji. Po kilku latach od oswobodzenia, bojąc się ponownego uwięzienia (słuchał tylko potajemnie południowokoreańskiego radia), uciekł do Korei Południowej. Zaangażował się w walkę o obronę praw człowieka w Korei Północnej. Swoje życie w Korei Północnej oraz ucieczkę opisał w autobiografii Usta pełne kamieni. Dziesięć lat w północnokoreańskim gułagu.. Nasuwa się więc pytanie: Czy Kang Chol Hwan będzie następnym Nobelem Pokoju ?