rysunek: Gregory Pence dla dailynk.com

Jak powszechnie wiadomo, podzielony naród koreański nie zawsze pała do siebie sympatią. Tak, jak w przypadku wspólnej spuścizny kulturowej czy przyszłego zjednoczenia Półwyspu Koreańczycy są zgodni, tak w przypadku spraw politycznych i stosunków z zachodnimi mocarstwami widać u nich skrajnie odmienne stanowiska.

Wczoraj Północnokoreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA) oskarżyła prezydent Park Geun Hye o bardo słabą intuicję i  brak rozeznania w sytuacji politycznej, gdy ta podczas swojej wizyty w państwach Azji Południowo-Wschodniej czyniła uwagi dotyczące północnokoreańskiego programu atomowego. KCNA wini prezydent Park za ignorancję i zdradę w „szczytnej” idei rozwoju „atomowej broni sprawiedliwości”. Ponadto w komentarzach Centralnej Agencji widać standardowe podejście od współpracy Republiki Korei ze Stanami Zjednoczonymi: „Park jest obecnie w tak kiepskiej sytuacji, że nie przetrwałaby nawet dnia bez uzależnienia swoich dalszych losów od polityków z zewnątrz, co dotyczy także Stanów Zjednoczonych, które traktuje jak męża. Czy wie ona cokolwiek na temat szlachetnej misji północnokoreańskiego programu samoobrony nuklearnej czy też jest zbyt skupiona na potępianiu go?”.

Z narracji północnokoreańskiej instytucji prasowej można wyczytać, że broń atomowa KRLD to „miecz do samoobrony przed agresorami” oraz instrument, który da ochronę dla suwerenności i praw ludności rodzimej oraz armii. Oczywiście wszystko kosztem innych sektorów gospodarki północnokoreańskiej, bo nawet w komentarzu KCNA widnieje motyw zaciskania pasa za dobro wspólne.

W komentarzu KCNA świat jawi się w ciemnych barwach – z dnia na dzień zaczyna dominować prawo dżungli, a sytuacja geopolityczna Półwyspu Koreańskiego jest coraz cięższa, bo USA i inni agresorzy wyczekują tylko chwili by dokonać inwazji na KRLD. W optyce Agencji jedyną nadzieją dla narodu koreańskiego po dwóch stronach 38 równoleżnika jest broń nuklearna. Z dyskursu odczytać można także oskarżenie administracji „prezydent” Park (cudzysłów użyty oryginalnie prze KCNA) o brak trafnej oceny rzeczywistości.

W oczach północnokoreańskich komentatorów Republika Korei, której liderzy to „kolonialni lokaje”, błaga o pomoc zagraniczne siły, aby te pomogły jej wymóc presję na KRLD, aby porzuciła „miecz obrony narodu” (program atomowy). Jak głosi stare porzekadło „punkt widzenia zależy od miejsca leżenia” – tak samo jest z monochromatyczną oceną polityki Południa przez KRLD.

Na podstawie kcna.kp, przygotował: Edgar Czop