Pomimo tego, że portal pukhan.pl, jak wskazuje sama nazwa, zajmuje się Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną, warto wspomnieć, że wszelkie kroki podejmowane przez sąsiednią Republikę Korei, a w dalszej kolejności pozostałe państwa regionu i Stany Zjednoczone, mają bardzo dużą siłę oddziaływania na „Pustelnicze Królestwo”. Dlatego też w niniejszym poście warto odwołać się zarówno do wystąpienia południowokoreańskiego Ministra Zjednoczenia przed Zgromadzeniem Narodowym oraz spostrzeżeń ekspertów z Republiki Korei, którzy zajmują się analizą sytuacji na Półwyspie Koreańskim.

Minister Zjednoczenia Ryoo Kihl-jae we wczorajszym wystąpieniu przed parlamentarzystami z Republiki Korei stwierdził: „Korea Północna musi dostrzec swoje obecne kłopotliwe położenie i współpracować z Koreą Południową, aby wzmocnić transgraniczne relacje”. To stwierdzenie jest istotne z tego względu, że międzykoreańskie stosunki, pomimo drobnych przejawów chęci współpracy ze strony KRLD, nadal pozostają w impasie. Minister zwracając się do polityków zauważył, że kanał do dialogu jest otwarty i obie strony muszą zacząć budować wzajemne zaufanie poprzez kooperację i dialog. Ryoo jest zdeterminowany, aby wznowić rozmowy sześciostronne, jednak w tej kwestii konieczna jest także chęć KRLD, której to władze odrzuciły ostatnio „warunki wstępne” dla Pjongjangu wysunięte przez Amerykanów (miał to być wentyl bezpieczeństwa dla rozpoczęcia wielostronnych rozmów).

Korea Północna ma obecnie minimalny udział w działaniach bilateralnych na Półwyspie Koreańskim i zachowuje się trochę jak rozkapryszone dziecko, które w działaniach szuka wyłącznie własnego interesu. Niewielki udział KRLD w ocieplaniu stosunków widoczny jest w afrontach i decyzyjnych unikach ze strony reżimu. Przykładem jest tu m.in. przesunięcie terminu spotkań rozdzielonych rodzin, uruchomienie reaktora w Yongbyo oraz brak chęci intensyfikacji działalności okręgu przemysłowego w Kaesong poprzez goszczenie w nim zagranicznych inwestorów.

Skupiając się na Kaesongu można stwierdzić, że jest to obszar szczególnie istotny dla zbliżania się i liberalizacji stosunków obu Korei. Jednak w ramach „normalizacji rozwojowej” dla parku przemysłowego ciągle trudno o konsensus, gdzie KRLD skończy z nieprzewidywalnością i niestałością swoich deklaracji i działań. Dwa spotkania podkomisji zarządzających kompleksem w Kaesong planowane na 16 i 26 września zostały przeniesione przez Północ bez wyznaczenia zastępczego terminu.

Oh Gyeong Seob, ekspert z południowokoreańskiego think tanku Sejong Institute zajmującego się sprawami zagranicznymi i bezpieczeństwem wyjaśnia, że dla Kim Dzong Una niezwykle ważna jest turystyka w Górach Diamentowych, bo chce on przyciągnąć Koreańczyków z Południa do stoku narciarskiego Masikryeong (patrz: obrazek obok), który jest flagowym projektem Pjongjangu. Ekspert z SI twierdzi, iż czynnikiem motywującym KRLD do wznowienia działania kompleksu w Kaesong były pieniądze i ich wykorzystanie przy promocji turystyki w Górach Diamentowych. Ponieważ Korea Północna nie widzi korzyści w ulepszaniu relacji z Południem, będzie ona podejmowała tylko takie kroki, które zapewnią jej praktyczne profity – stwierdza Oh. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie u innych ekspertów południowokoreańskich analizujących sytuację w KRLD.

Reasumując można zauważyć, że Pjongjang nie będzie uczestniczył w żadnych rozmowach i działaniach, które są lub mogą być dla niego niekorzystne (gospodarczo, politycznie czy ideologicznie). Jednakże ze względu na wnioski, które można wyciągnąć z obserwacji  taktyki negocjacyjnej KRLD, należy stwierdzić, że postawa reżimu wobec wcześniej poczynionych obietnic może się zmienić pod wpływem zewnętrznych i wewnętrznych czynników. Gra w kotka i myszkę z innymi państwami, kultywowana w KRLD od pokoleń, świadczy o bardzo wyrafinowanej taktyce polityków z Północy. Należy zatem bacznie przyglądać się nieprzewidywalnym działaniom ze strony Pjongjangu i liczyć na to, że sprawy finansowe zdominują polityczną upartość.

Na podstawie english.yonhapnews.co.kr i dailynk.com, opracował: Edgar Czop