Podczas oficjalnej wizyty głowy państwa Korei Południowej w Pałacu Westminsterskim padła deklaracja ze strony pani Park, dotycząca tego, że „bez względu na to, ile potrzeba będzie czasu, Korea Południowa przetrwa i wywoła zmiany na Północy”. We wtorek przebywając w królewskim pałacu z zaproszenia królowej Elżbiety II, Park Geun-hye stwierdziła, że Korea Północna musi porzucić swój program atomowy i skupić się na prawach człowieka, bo dopiero po podjęciu takich kroków możliwe będzie pełne otwarcie Półwyspu Koreańskiego.

Prezydent Republiki Korei zaznaczyła, że program atomowy KRLD jest poważnym zagrożeniem dla pokoju, a Korea Południowa musi kontynuować „proces budowania zaufania na Półwyspie”, aby wzmocnić relacje międzykoreańskie.

Zwracam się do wszystkich brytyjskich parlamentarzystów, którzy działają ku wolnej demokracji – przemówiła prezydent Park do około 100 członków obu izb brytyjskiego parlamentu (wśród nich byli przewodnicząca Izby Lordów  Frances D’Souza, przewodniczący Izby Gmin John Bercow i Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Richard Ottaway), po czym kontynuowała– proszę abyście wykazali większe zainteresowanie [kwestią bezpieczeństwa Półwyspu Koreańskiego – przyp. E.C.], które pozwoli na wkroczenie Korei Północnej na ścieżkę zmian.

Jak zatem widać, prezydent Park podjęła temat „atomowego problemu” Półwyspu Koreańskiego daleko poza granicami swojego państwa. Miejmy nadzieje, że poprzez promowanie idei denuklearyzacji Półwyspu i szukania „sojuszników pokoju” dla procesów zachodzących w Azji Wschodniej poza granicami Republiki Korei prezydent choć nieznacznie wpłynie na działania nieprzewidywalnego sąsiada.

na podstawie dailnynk.com, autor: Edgar Czop