JST mOstatnie wydarzenia, które miały miejsce w Korei Północnej są impulsem do intensywnych badań dla wszystkich analityków, którzy zajmują się bezpieczeństwem regionu Azji Wschodniej oraz samym reżimem w Pjongjangu. Czystka wykonana wobec potężnej figury – Jang Sung-thaek’u oraz jego rodzinie i najbliższych współpracownikach – pokazuje, że historia lubi się powtarzać. Szczególnie w sytuacji, kiedy obecny przywódca jest wnukiem prekursora nowożytnych eliminacji najbliższych współpracowników.

Organizacja Congressional Research Service (CRS), która jest think tankiem Kongresu USA badającym sprawy polityczne, także zauważa coraz większy spadek stabilności Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej oraz nieprzewidywalność zachowań Kim Dzong-euna. Świadczą o tym przede wszystkim zmiany w wewnętrznym kręgu władzy, które także przedstawione zostały szeroko na naszym portalu. Warto także dodać, że młody Kim odchodzi od „starej gwardii”, która pamięta czasy jego ojca i obsadza stanowiska swoimi zaufanymi ludźmi. Tak było w przypadku generała-weterana Ri Yong-ho, wicemarszałka KRLD, który został zdymisjonowany i pozbawiony wszelkich funkcji w połowie lipca 2012 roku. Oficjalnym powodem podawanym przez propagandę miała być choroba generała. Na jego miejsce po dwóch dniach wstąpił natomiast wcześniej nikomu nie znany generał Hyong Yong-chol. Analityk Koh Yu-hwan z seulskiego Uniwersytetu Dongguk, który zajmuje się Koreą Północną stwierdził wtedy: „Nieznana postać, która jest wyróżniana publicznie [chodzi o Hyong’a] dowodzi tego, że rozpoczyna się nowy reżim Kimów, [Hyong] kontrastuje bowiem silnie z doświadczonym urzędnikiem takim jak Ri”.

Eliminacja „nr 2 w państwie” była zatem dużym kroku w przebudowywaniu wewnętrznego kręgu władzy i działaniem, które miało równocześnie skonsolidować pozycję Kim Dzong-euna. Młody przywódca obawiał się o utratę decyzyjności w sprawach gospodarczych, w których Jang był profesjonalistą. Dochodziło także do walki frakcyjnej między wiernymi ludźmi Kim Dzong-euna, a lojalistami Jang’a. Pojawiał się więc coraz widoczniej frakcjonizm, który był skutecznie zwalczany przez Kim Ir Sena. Jak zaznacza The New York Times, spór dwóch najpotężniejszych figur w Korei Północnej oscylował wokół spraw gospodarczych – prawa do korzystania bogatych łowisk krabów i krewetek.

CRS widzi wiele problemów związanych z młodym przywódcą „Pustelniczego Królestwa”. Po pierwsze, decydenci z USA muszą zmierzyć się z ciężkim wyzwaniem jakim jest obranie właściwego kursu w sprawie pokojowego rozwiązania kwestii nuklearnej Korei Północnej (impas rokowań sześciostronnych od wielu lat). Po drugie, jeżeli w ramach roszad u szczytu władzy reżim w Pjongjangu upadnie (lub nastąpi to z przyczyn zewnętrznych, bo nie można wykluczać takiego scenariusza) może prowadzić to do głębokich zmian strategicznych w regionie oraz wywołać ogromny kryzys humanitarny, nie wspominając już o reperkusjach społeczno-gospodarczych dla Republiki Korei, która musiałaby się zmierzyć z falą głodnych, biednych, niewykształconych i oderwanych od nowoczesnych realiów państwa pobratymców z Północy. Na koniec warto przypomnieć, że do zjednoczenia obu Korei potrzeba ponad 3 bilionów USD, a różnice między dwoma państwami Półwyspu Koreańskiego wynoszą 1:35 (podczas zjednoczenia Niemiec w 1990 różnice między RFN a NRD wynosiły 1:3). Sytuacja może zatem pozostawać w impasie przez długi czas.

Autor: Edgar Czop, źródła: The New York Times, Bloomberg, New York Post,  Daily NK