W dzisiejszej, pierwszej Klatce zajmiemy się recenzją filmu Wakacje w Korei Północnej. Co może czekać grupę zaintrygowanych Francuzów w tym najbardziej inwigilowanym na świecie państwie? Zachęcamy do lektury, a następnie do obejrzenia godzinnego dokumentu.

Brak spontaniczności to przewodnie hasło w kontekście tego dokumentu (jak i, co specjalnie nie dziwi, większości o tematyce KRLD). Pierwsze objawy paranoicznej kontroli społeczeństwa widzimy już na samym wstępie, kiedy portier hotelowy w stresie zagania turystów z powrotem do hotelu, kiedy ci odeszli zaledwie kilka metrów od niego.

Znamy pojęcie gospodarki planowej. Jako Polacy powinniśmy kojarzyć chociażby plan piętnastoletni, który w założeniu miał zatrzeć podział na Polskę A oraz Polskę B w czasach II RP. Tutaj to pojęcie interpretowane jest nieco inaczej – planuje się nie tylko gospodarkę, ale… wszystko. Przewiduje się uśmiechy, wystąpienia publiczne, slogany, praktycznie każdy aspekt życia ludności. Turyści z naszego filmu mają okazję zacząć od zwiedzania lunaparku, jedynego w kraju. Można zagrać w nietypowe gry, gdzie zbieramy punkty dzięki strzelaniu w… figurki żołnierzy amerykańskich. Zatem elementy propagandy anty-amerykańskiej, jak widać, zawarte są nawet w miejscach rozrywki. A że można zapłacić w dolarach i euro, to już osobna sprawa.

Reportaż doskonale ujmuje sposób indoktrynacji tamtejszych dzieci. Wyuczone piosenki, wpajane wszelkie szczegóły na temat życia wodza to chleb powszedni. Celowo czy nie celowo, twórcom idealnie udaje się ująć typowe problemy północnych Koreańczyków. W trakcie pobytu w pizzerii (tak, jedynej w KRLD) dwukrotnie widzimy na przykład przerwy w dostawach prądu. Turyści zwiedzają także muzeum haftu z… latarką.

Poznamy swingowane wioski i objawy zimy na północy kraju. Oblodzona droga uniemożliwia dotarcie na najwyższy szczyt w kraju (Pektu-san). To jednak w zupełności nie kłóci się z tym, że kominy w jednej ze zwiedzanych wsi są, tak, nieużywane.

Jeśli ktoś wcześniej nie interesował się tematyką Korei Północnej, film jest idealny „na start”. Prowokacyjne zachowanie turystów w niektórych momentach wzbudza bardzo nietuzinkowe reakcje przewodników. Gdyby w skali punktowej rozpatrywać ujęcie w reportażu propagandy i zakłamania w KRLD, trzeba by przyznać maksimum. Na zachętę zwracam uwagę, że w pewnym momencie możemy zobaczyć bardzo śmiałą i szczerą reakcję przewodnika na jedno z postawionych przez zwiedzających pytań. Poniżej zamieszczam link do opisywanego dokumentu.

Wakacje w Korei Północnej

#Klatka logo

Co to #Klatka?

Autor logo: Nec design. (fanpage)