Wszystko wskazuje na to, że Donald Trump przyjechał do Singapuru niemal kompletnie nieprzygotowany.

Z jednym wyjątkiem: dogłębnie studiował charakter Kim Dzong Una. Być może to właśnie osobowość będzie miała kluczowe znaczenie dla rezultatów szczytu.

dr Nicolas Levi dla Gazety Prawnej: Korea Północna nie zrezygnuje z broni jądrowej