Stosunki polityczne
0

Korea Południowa i USA rozważają podwyższenie stopnia zagrożenia wojną z Koreą Północną

Południowokoreański minister obrony narodowej Kim Tae-young oświadczył w piątek, że Korea Południowa i Stany Zjednoczone wspólnie omawiają zwiększenie stanu zagrożenia WATCHCON.

Zatopiony statek  Cheonan Rozmowy te były wynikiem rosnącego napięcia po tym, jak Seul zaczął obwiniać Północ za storpedowanie jednego ze statków wojennych o nazwie „Cheonan”.

WATCHCON albo Watch Condition to państwowy system ostrzegania używany przez Koreę Południową i Stany Zjednoczone. Głównie wykorzystywany do oceny zagrożenia militarnego ze strony Pjongjangu.

Dzieli się on na 4 poziomy:

Poziom trzeci jest oznaką poważnego zagrożenia kraju. Na tym poziomie Południe znajduje się w tej chwili.

Poziom drugi ostatni raz był wniesiony w maju 2009 roku w momencie, kiedy Północ ogłosiła przeprowadzenie testów broni nuklearnej. Ten stan gotowości ogłaszany jest, gdy istnieje bardzo poważne zagrożenie konfliktem. Oznacza większą liczbę lotów rozpoznawczych i użycie satelitów szpiegowskich do obserwacji działań Pjongjangu.

Poziom pierwszy jest skutkiem wypowiedzenia wojny i jej działań. Nie był wprowadzany od czasu zakończenia koreańskiego konfliktu w 1953 roku.

Jeśli WatchCon zostanie zwiększony do poziomu 2, nastąpi zwiększenie liczebności sił zbrojnych pod granicami obu Korei. W czerwcu najprawdopodobniej zostaną przeprowadzone ćwiczenia wojskowe wraz z siłami amerykańskimi.

Kim Tae-young zapytany przez dziennikarza, kiedy dokładnie nastąpi zmiana poziomu odpowiedział: „…przyglądamy się wyraźnie ruchom sąsiada i odpowiednio na nie zareagujemy”.

Źródło: english.yonhapnews.co.kr, PAP, AP

0

Korea Północna mimo ostatnich wydarzeń nie wypowie wojny

Korea Północna zagroziła, że może podjąć zdecydowane kroki, z wypowiedzieniem wojny włącznie, jeśli Korea Płd. wprowadzi przeciwko niej sankcje w związku z ustaleniami, że za zatonięcie w marcu okrętu południowokoreańskiego odpowiada Pjongjang. Jednakże analitycy www.pukhan.pl twierdzą, że Korea Północna nie podejmie takich kroków. KRL-D podejmuje obecnie za dużo ważnych dla siebie działań na arenie gospodarczej (odbudowując kraj przy współpracy z Chinami) – stąd atak na Południe w tej chwili wydaje się być mało prawdopodobny.

Zdaniem strony północnokoreańskiej ustalenia Seulu w sprawie zatonięcia okrętu „Cheonan” na Morzu Żółtym to fałsz „kierowany przez grupę zdrajców, by w celowy i bandycki sposób osiągnąć pewne cele polityczne i wojskowe” – oświadczyła północnokoreańska Narodowa Komisja Obrony, cytowana przez państwową agencję KCNA.

„Nasza armia i naród natychmiast zareagują na jakąkolwiek karę lub odwet oraz na sankcje wymierzone w interes naszego państwa, różnego rodzaju zdecydowanymi środkami, w tym wypowiadając wojnę” – napisano w oświadczeniu komisji, na której czele stoi północnokoreański przywódca Kim Jong Il.

Śledztwo przeprowadzone przez cywilno-wojskową komisję, w której skład wchodzili eksperci ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwecji, wykazało, że istnieją przekonujące dowody na to, iż południowokoreański okręt „Cheonan” zatopiła północnokoreańskiej torpeda – głosi opublikowany w czwartek raport. Na pokładzie jednostki zginęło 46 marynarzy.

Prezydent Korei Płd. Li Miung Bak oświadczył, że jego kraj podejmie stanowcze kroki wobec Korei Płn. i będzie szukał międzynarodowego poparcia, by Pjongjang przyznał się do winy. Seul rozważa różnorodne możliwości począwszy od zwrócenia się do Rady Bezpieczeństwa ONZ po zaapelowanie do Waszyngtonu o dodatkowe sankcje wobec Pjongjangu, które w ubiegłym roki już zaostrzono z powodu prowadzonych przez Koreę Płn. programów atomowego i rakietowego.

Stany Zjednoczone poparły południowokoreańskie ustalenia w sprawie okrętu i uznały, że Korea Płn. dopuściła się „aktu agresji”, który pogłębi jej izolację. Biały Dom uważa, że Pjongjang złamał prawo międzynarodowe i warunki rozejmu zawartego w 1953 roku.

Japonia uznała, że w obecnej sytuacji powrót do negocjacji sześciostronnych dotyczących północnokoreańskiego programu atomowego będzie bardzo trudny. – Działania Korei Płn. ciężko wybaczyć i wraz ze społecznością międzynarodową zdecydowanie je potępiamy – oświadczył japoński premier Yukio Hatoyama.

Z kolei Chiny, które są głównym sojusznikiem Korei Płn. w regionie, wezwały jedynie do zachowania pokoju na Półwyspie Koreańskim. Wiceminister spraw zagranicznych tego kraju Cui Tiankai oświadczył, że zatonięcie południowokoreańskiego okrętu było „niefortunne”.

Nicolas Levi chce podkreślić, że tym razem, może to być prowokacja Korei Południowej lub błąd strategiczny tego kraju.

Źródło: Yonhap, Onet.pl

0

Seminaria w sprawie Korei Północnej w Seulu

13 maja 2010 roku w rozpoczyna się cykl sześciu seminariów, w których biorą udział międzynarodowi i krajowi eksperci.

„Korea Vision Forum: Szukanie nowego paradygmatu Korei” jest organizowane w ciągu dwóch dni, przez Ministerstwo Zjednoczenia w Seulu. Zamieszczamy pierwsze wypowiedzi.

Jak podkreśla prezes fundacji Sejong, polityka Chin wobec Korei Północnej musi się zmienić. Ważnym elementem jest zrozumienie przez administrację Korei Południowej potrzeby przekonywania Chin, że zmiana kursu tego państwa wobec Korei Północnej jest korzystna dla bezpieczeństwa w Azji Północno – Wschodniej.

Lee Hong Koo, prezes Forum ds. międzynarodowych dodaje, że zdaje sobie sprawę, iż są sceptycy, którzy uważają, że Chiny nie są chętne temu by zjednoczyć Półwysep, jednak poszukiwany jest wciąż nowy paradygmat dotyczący tej sprawy. I prowadzone są ważne rozmowy na ten temat.

Wendy Sherman, były doradca Departamentu Stanu USA i koordynatora polityk ds. Korei Północnej, poruszyła również znaczenie zwiększonej współpracy z lokalną społecznością. W szczególności podkreśliła rolę Chin. „Musimy omówić z Chinami, co robić dalej” – zaznacza.

Eksperci podkreślają również rolę w dialogu, jaką odegrała ostatnie zatopienie przez Koreę Północną okrętu wojennego na Morzu Chińskim. Po tym wydarzeniu „rozmowy sześciostrone” na pewno będą ulegną osłabieniu, zaznaczają.

Więcej na temat – tutaj



0

Relacja patron-klient w wydaniu Chin i Korei Północnej

Na łamach dzisiejszego Washington Post Fred Hiatt przedstawia meandry relacji pomiędzy Chinami a Koreą Północną, dochodząc do konkluzji, iż wiara w moc sprawczą Hu Jintao w kwestii postępowania Kim Jong Ila – jaką pokłada w chińskim przywódcy Barack Obama – jest pozbawiona oparcia w faktach.

Przywódca Korei Północnej odbył niedawno wizytę w Chinach, podczas której spotkał się z prezydentem Hu Jintao. Wszystko działo zaledwie tygodnie po zatonięciu południowokoreańskiego okrętu wojennego w pobliżu wód należących do Północy.

Kim wywiózł z Chin obietnice pomocy żywnościowej i finansowej, jednak nie ustąpił (ciekawe, czy gospodarze w ogóle na to naciskali) w kwestii zbrojeń nuklearnych oraz działań podnoszących napięcie na Półwyspie Koreańskim. Zadziwiający stan rzeczy świetnie opisał prof. Stephen M. Walt w książce „The Origins of Alliances” ].

Dlaczego patron ma niewielki wpływ na klienta?

 

Jako główne powody trudności z uzyskaniem koncesji ze strony klienta Walt wskazał asymetrię motywacji, istnienie alternatywnych patronów oraz poczucie zagrożenia. Pierwszy powód wymaga osobnego omówienia, natomiast pozostałe są oczywiste – Korea może zwrócić się do Rosji, nie obawia się również o własne bezpieczeństwo. Posiada przecież potężną armię (przy wielu uwagach do jej możliwości bojowych, stanu wyposażenia i morale żołnierzy) oraz głowice jądrowe. Pjongjang nie musi się obawiać o przetrwanie i zdaje sobie sprawę z tego, iż szanse że zostanie zaatakowany przez Stany Zjednoczone, Japonię czy sąsiada z Południa są niemalże zerowe.

Osobnego omówienia wymaga czynnik asymetrii motywacji. Po stronie Korei Północnej jest jasne, że posiadanie atomowego odstraszacza stanowi najlepsze zabezpieczenie przetrwania reżimu w obliczu nieprzyjaznego środowiska zewnętrznego. Od wewnątrz natomiast niezbędne są środki na utrzymanie rozbudowanego aparatu wojskowo-policyjnego, zapewniającego pacyfikację wszelkich przejawów sprzeciwu wobec władzy. Ciekawie robi się natomiast po stronie Chin, które – jak widać – nie nadały problemowi Korei Północnej wysokiego priorytetu. Pekinowi na rękę jest status quo, który wymusza zaangażowanie USA oraz Japonii, a także zachęca Koreę Południową do nawiązania bliższych relacji z Chinami.

Chiny akceptują status quo

Z punktu widzenia Chin jako globalnego aktora, poklepywanie po plecach Kim Jong Ila po zatopieniu przez Północ okrętu wojennego Południa nie tworzy korzystnego obrazu Państwa Środka. Chiny nie jawią się jako odpowiedzialna potęga. Z jednej strony raczej nie mogą wymóc na Kimie ustępstw, których spodziewają się Stany Zjednoczone, z drugiej jednak nie widać, aby specjalnie zależało im na uspokojeniu sytuacji na Półwyspie Koreańskim. Analogicznie dzieje się zresztą w przypadku Rosji i Iranu.

Należy więc podzielić konkluzję Freda Hiatta z Washington Post, który na zakończenie swojego tekstu stwierdza, iż Obama musi czuć się zasmucony rozwojem wydarzeń. Ani Rosja, na którą liczył w sprawie irańskiego programu nuklearnego, ani Chiny, na które liczył w kwestii Korei Północnej, nie czują potrzeby (po części nie mają też odpowiedniej siły nacisku), aby spełnić postulaty amerykańskiego prezydenta. I to mimo wielu gestów i działań, które Obama wykonał w kierunku władz w Moskwie i w Pekinie.

Tekst oparty na wypowiedzi umieszczone na dyplomacjafm.blox.pl

 

0

We wraku południowokoreańskiego okrętu odnaleziono ślady materiałów wybuchowych

Ślady heksogenu (RDX), silnego materiału wybuchowego, używanego m.in. do produkcji torped, znaleziono we wraku południowokoreańskiego okrętu Cheonan, który zatonął 26 marca. To tylko zwiększa prawdopodobieństwo, że zatopiła go jednostka z Korei Północnej.

Okręt Cheonan wykonywał rutynowy patrol na Morzu Żółtym . W wyniku eksplozji zginęło 46 marynarzy, udało się uratować 58.

 


Kim Te Jung z Ministerstwa Obrony Korei Południowej już wcześniej informował, iż przyczyną eksplozji była prawdopodobnie torpeda. Po wykryciu RDX we wraku, prawdopodobieństwo ataku torpedowego wzrosło. Eksperci uznają jednak, że jest zbyt wcześnie by wyrokować o przyczynach. Z wnioskami należy zaczekać do zakończenia badań nad wydobytym statkiem.

 

 

źródło: IP

0

Stosunki Dyplomatyczne między Polską a Koreą Północną – Część 2

Zapraszamy do drugiej części opisania stosunków dyplomatycznych między Polską a Koreą Północną


Wejście do ambasady Korei Północnej w Warszawie.

2. Okres 1989-2007

Rok 1989 był momentem przemian w historii Polski. Wydarzenia z tamtego okresu miały bardzo znaczący wpływ na stosunki polsko-północnokoreańskie. 29 grudnia Sejm PRL zmienił nazwę państwa na Rzeczpospolita Polska, a z dniem 31 grudnia 1989 określenie „państwo socjalistyczne” zostało zastąpione sformułowaniem „państwo demokratyczne”. Koniec epoki realnego socjalizmu w Europie zatarł więzi wcześniejszej przyjaźni pomiędzy państwami socjalistycznymi w tym  pomiędzy Polską i KRLD. 28 stycznia 1990 przestała istnieć PZPR. Rok 1989 oznaczał również nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Republiką Korei. Dotychczas misja KNPN była jedynym nieoficjalnym kanałem kontaktów z instytucjami południowokoreańskimi. Nowy prezydent Republiki Korei, No Tae-u od 1990 roku zaczynał nawiązać kontakty handlowe, a później dyplomatyczne z krajami byłego bloku socjalistycznego. Zgodnie z przewidywaniami Korea Północna uważała nawiązanie stosunków pomiędzy Polską a Koreą Południową za „zdradę” i od tego momentu stosunki z Polską uległy pogorszeniu. 1 listopada 1989 roku, KRLD odwołała swojego ambasadora w Polsce, ponadto studenci z Korei Północnej , którzy przebywali w Polsce musieli w szybko wrócić do kraju m.in. studenci z KRLD przebywający w Akademii Marynarki wojennej w Gdyni praktycznie z dnia na dzień wyjechali. Oficjalnym powodem było wzięcie udziału w manewrach. Lektorów języka koreańskiego obecnych w Polsce spotkał ten sam los.

W strategicznej wizji północnokoreańskiej polityki zagranicznej Polska zaczęła być traktowana jako peryferyjny kraj euroatlantyckiego obszaru politycznego. Stąd stosunki z Polską zeszły na margines polityki zagranicznej KRLD. Dla Korei Północnej Polska nie była jużatrakcyjnym partnerem gospodarczym ze względu na odległość, jak także przestała być również partnerem dodialogu politycznego. Ponadto udział Polski w KNPN był już bardzo ograniczony (komisja polska złożona była zaledwiez 9 osób).

W 1989 r. dyplomacja północnokoreańska podjęła działania zmierzające do odstąpienia od ustaleń układu rozejmowego. W wyniku tego Republika Czeska, nieuznana jako prawny następca Czechosłowacji opuściła Koreę a w 1995 r. pod naciskiem władz KRLD personel misji polskiej przy KNPN wycofał swoich przedstawicieli z północnej części Strefy Bezpieczeństwa w Panmundżom. Zgodnie z wypowiedzią Włodzimierza Cimoszeszewicza z 2003 r., Polska postanowiła kontynuować uczestnictwo w KNPN i bierze udział w jej pracach. Od tej pory Polska Misja kilka razy w roku uczestniczy w posiedzeniach Komisji w Panmundżom i w Seulu.

Wydarzenia, które miały miejsce w Polsce w 1989 r. obserwowano w Pjongjangu z wielką uwagą. Polska do tego momentu udzielała poparcia władzy północnokoreańskiej, a więc zgadzała się z tamtym systemem. Polska była również obecna w Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych (KNPN) obok Czechosłowacji ze względu na to, że była jej politycznym sojusznikem. Jednakże zmiany systemowe w Polsce doprowadziły do ochłodzenia kontaktów pomiędzy tymi krajami. Pjongjang wykonał kroki zmierzające do wycofania Polski z KNPN już w 1995 r. Korea Północna uważała, że Polacy nic nie robią i że tylko „jedzą i śpią”, stąd zostali wycofani z KNPN . Decyzja ta miała jednak inny podtekst. Była to odpowiedź na polepszenie stosunków pomiędzy Polską a Koreą Południową. W grudniu 1994 r. Lech Wałęsa odbył wizytę w Seulu, gdzie spotkał się ze swoim rówieśnikiem Kim Young Samem, z którym rozmawiali o utworzeniu fabryki Daewoo w Polsce. Ponadto po długich rozmowach, podczas których była mowa nawet o tym, żeby zamknąć polską placówkę, została obniżonaranga polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w stolicy Korei Północnej – z ambasadora na chargé d’affaires.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych Korea Północna pogodziła się z nieodwracalnymi systemowymi zmianami, które następowały w byłych demokracjach ludowych i kontakty z Polską zostały odnowiane. W marcu 1998 r. odbyły się konsultacje polityczne na szczeblu podsekretarzy stanu MSZ. Polska udzieliła również pomocy humanitarną ze względu na rozwijająca się w szalonym tempie klęsce żywiołowej w Korei Północnej. Co do stosunków gospodarczych, z powodu autarkicznej polityki Korei Północnej, zawsze były one na poziomie symbolicznym, ale trzeba zaznaczyć, że według szacunkowych danych z okresu lat 1995-1998 na temat wymiany handlowej pomiędzy Koreą Północną a krajami Europy środkowej, 80% przypadało na Polskę. W takich warunkach przyrodni brat Kim Jong Ila, Kim Pyong Il przyjechał do Warszawy. Ze względu na polepszenie stosunków w 2001 r. Wojciech Kałuża został akredytowany jako ambasador Rzeczypospolitej Polskiej (po trzyletniej przerwie).

Aktualnie stosunki polsko-północnokoreańskie są bardzo ograniczone. Kilku Koreańczyków pracuje w Polsce w stoczni Gdańskiej. Lecz 80% ich wynagrodzenia jest zabierane przez administrację KRLD. Koło Sandomierza pracują także Koreańczycy, którzy uczą się sadownictwa. Wymiana handlowa kształtuje się na poziomie kilku milionów dolarów rocznie. KRLD jest jedynym krajem poza Afganistanem, gdzie bilans handlowy Polski nie jest ujemny. Wymiana handlowa dotyczy przede wszystkim alkoholu północnokoreańskiego w Polsce oraz surowców. Polska w zamian sprzedaje maszynyW Warszawie mieszkaod 12 lat przyrodni brat Kim Jong Ila: Kim Pyong Il, który jest ambasadorem Korei Północnej w Polsce i docentem korpusu dyplomatycznego w Warszawie. Jedni twierdzą, że jest w Polsce, bo mógł być zagrożeniem dla Kim Jong Ila, ale to już inna historia…

Pierwsza część dostępna tutaj

0

Ambasador Korei Północnej w Polsce a Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej Polski

Jak informowaliśmy wcześniej ambasador Koreańskiej Republiki Ludowo – Demokratycznej w Polsce, Kim Pyong Il, złożył kondolencje po katastrofie w której zginęła znaczna część polskich elit. Jakie były plany współpracy Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Koreą Północną na 2010 rok?

Kim Pyong Il z Mariuszem Handzlikiem (źródło: Kancelaria Prezydencka)

Z przykrością informujemy, że Mariusz Handzlik zmarł podczas katastrofy lotniczej w Smoleńsku 10 kwietnia 2010.

 

Odpowiedzi na to pytanie przynosi spotkanie do którego doszło 10 stycznia 2010 roku, czyli dokładnie na trzy miesiące przed katastrofą. Spotkali się wówczas Podsekretarz Stanu Kancelarii Prezydenta Rzeczpospolitej Polski Mariusz Handzlik z ambasadorem Koreańskiej Republiki Ludowo – Demokratycznej Kim Pyong Ilem.

 

Podczas spotkania omówiony został stan stosunków dwustronnych m.in. w takich dziedzinach jak perspektywy współpracy w sektorze rolno-spożywczym, przetwórczym oraz przemyśle lekkim.

Dość perspektywiczną wydawała się być możliwość promocji kultury polskiej w ramach „Roku Szopenowskiego” w Koreańskiej Republice Ludowo – Demokratycznej. Daleki Wschód znany jest ze swej miłości do twórczości wybitnego pianisty.

Przedstawiciel Korei Północnej wyraził także zainteresowanie rozwojem stosunków z Unią Europejską oraz poszczególnymi jej członkami. Polskę wymienił jako lidera Europy Środkowo – Wschodniej.

W rozmowach została podniesiona również kwestia bezpieczeństa na Półwyspie Koreańskim oraz założeń polityki zagranicznej realizowanej przez Koreę Północną.

 

Czy te plany zostaną zrealizowane? Oczywiście dziś trudno o jednoznaczną odpowiedź. Pamiętać bowiem należy o tym, iż Korea nie jest dla niemal żadnego państwa na świecie partnerem wiarygodnym. Można więc potraktować to spotaknie jako czysto oficjalne zwane w żargonie dyplomatycznym „roboczym”. Z drugiej zaś strony pamiętajmy, że i w Polsce nagle wiele się zmieniło.

 

Notka ze spotkania, którą wykorzystał autor znajduje się tutaj

0

Dyplomaci Korei Północnej, którzy mieszkają w Pekinie

Dzisiaj przedstawiamy skład pracowników ambasady Korei Północnej w Chinach. Lista osób jest aktualna 1 stycznia 2010. Od tego dnia, Pan Choe Jin Su już nie jest ambasaodrem KRL-D w Chinach. Za to jego zastępca Kim Song Gi jest obecnie wiceministrem ds. zagranicznych w KRL-D. Prosimy też zauważyć liczbę dyplomatów, którzy mieszkają w Pekinie (koło 80 osób łącznie z żonami) Zródła  listy – chińskie:

 

[使]

鲜民主主义人民共和国大使馆
Embassy of the Democratic People’s Republic of Korea

 

[办公处 Chancery]

建国门外日坛北路11
No. 11, Ri Tan Bei Lu, Jian Guo Men Wai

 

[电话]

65321186值班) 65321154(政务处) 65325769(武官处)
65325518
经济及商务处) 65326639签证处

 

[特命全权大使及夫人]

镇洙 特命全权大使
镇洙夫人(林成姬)
H.E. Mr. Choe Jin Su, Ambassador Extraordinary and Plenipotentiary
Mrs. Rim Song Hui

 

[其他外交人]

金成基 公使
金成基夫人(姜英顺)
Mr. Kim Song Gi, Minister
Mrs. Kang Yong Sun

东根 武官
东根夫人(许善英)
Mr. Sin Tong Gun, Military Attaché
Mrs. Ho Son Yong

赵元明 公使衔参赞(经济和商务)
赵元明夫人(徐花春)
Mr. Jo Won Myong, Minister Counsellor (Economic and Commercial )
Mrs. So Hwa Chun

李官熙
李官熙夫人(李明淑)
Mr. Ri Kwan Hi, Counsellor
Mrs. Ri Myong Suk

东范
东范夫人(沈香姬)
Mr. Kim Tong Bom, Counsellor
Mrs. Sim Hyang Hui

柳英男 赞(领事)
柳英男夫人(金明庆)
Mr. Yu Yong Nam, Counsellor (Consular)
Mrs. Kim Myong Gyong

吴太文
吴太文夫人(朴成男)
Mr. O Thae Mun, Counsellor
Mrs. Pak Song Nam

韩寿哲
韩寿哲夫人(朴顺玉)
Mr. Han Su Chol, Counsellor
Mrs. Pak Sun Ok

蔡良一 赞(教育)
Mr. Chae Ryang Il, Counsellor (Education)

高任 赞(科技)
高任谟夫人(吴明锦)
Mr. Ko Im Mak, Counsellor (Science and Technology)
Mrs. O Myong Gum

郭正哲
郭正哲夫人(姜凤顺)
Mr. Kwak Jong Chol, Counsellor
Mrs. Kang Pong Sun

远道
远道夫人(崔顺英)
Mr. Kim Won Do, Counsellor
Mrs. Choe Sun Yong

蔡良一
Mr. Chae Ryang Il,Counsellor

廉哲俊 一等秘
廉哲俊夫人
Mr. Ryom Chol Jun, First Secretary
Mrs. Kim Ok Sun

李江峰 一等秘
李江峰夫人(金松淑)
Mr. Ri Kang Bong, First Secretary
Mrs. Kim Song Suk

郑洪燮 一等秘
Mr. Jong Hong Sop, First Secretary

进福 一等秘
进福夫人(姜上淑)
Mr. Sin Jin Bok, First Secretary
Mrs. Kang Sang Suk

金尚浩 一等秘书(经济和商务)
金尚浩夫人(赵爱淑)
Mr. Kim Sang Ho, First Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Jo Ae Suk

胜哲 一等秘书(科技)
胜哲夫人(玉今淑)
Mr. Kim Sung Chol, First Secretary (Science and Technology)
Mrs. Ok Kum Suk

庆豪 一等秘书(经济和商务)
庆豪夫人(申仁淑)
Mr. Kim Kyong Ho, First Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Sin In Suk

金哲洙 一等秘书(经济和商务)
金哲洙夫人(金玉姬)
Mr. Kim Chol Su, First Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Kim Ok Hui

金虎林 一等秘书(经济和商务)
金虎林夫人(李贤淑)
Mr. Kim Ho Rim, First Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Ri Hyon Suk

锡男 一等秘书(经济和商务)
锡男夫人(朴燕姬)
Mr. Ri Sok Nam, First Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Pak Yon Hui

金永日 一等秘
金永日夫人(金庆熙)
Mr. Kim Yong Il, First Secretary
Mrs. Kim Kyong Hui

朴日根 一等秘
朴日根夫人(车香元)
Mr. Pak Il Gun, First Secretary
Mrs. Cha Hyang Won

李明燮 一等秘
李明燮夫人(金惠莲)
Mr. Ri Myong Sop, First Secretary
Mrs. Kim Hye Ryon

李成日 二等秘
李成日夫人(安永玉)
Mr. Ri Song Il, Second Secretary
Mrs. An Yong Ok

吴清吉 二等秘
吴清吉夫人(李京爱)
Mr. O Chong Gil, Second Secretary
Mrs. Ri Kyong Ae

尹仁柱 副武官
尹仁柱夫人(朴明顺)
Mr. Yun In Ju,Deputy Military Attaché
Mrs. Pak Myong Sun

朴成虎 副武官
朴成虎夫人(李明玉)
Mr. Pak Song Ho, Deputy Military Attaché
Mrs. Ri Myong Ok

李昌文 二等秘
李昌文夫人(朴恩心)
Mr. Ri Chang Mun, Second Secretary
Mrs. Pak Un Sim

洪昌建 二等秘
洪昌建夫人(金美淑)
Mr. Hong Chang Gon, Second Secretary
Mrs. Kim Mi Suk

徐承 二等秘书(经济和商务)
徐承权夫人(朱玉姬)
Mr. So Sung Gwon, Second Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Ju Ok Hui

李永吉 二等秘书(经济和商务)
李永吉夫人(朱正淑)
Mr. Ri Yong Gil, Second Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Ju Jong Suk

镇洙 二等秘书(经济和商务)
镇洙夫人(沈景顺)
Mr. Kim Jin Su, Second Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Sim Kyong Sun


文奎三 二等秘
文奎三夫人(朴胜女)
Mr. Mun Kyu Sam, Second Secretary
Mrs. Pak Sung Nyo

俆广浩 三等秘
俆广浩夫人(金贤爱)
Mr. So Kwang Ho, Third Secretary
Mrs. Kim Hyon Ae

金斗成 三等秘
金斗成夫人(全英玉)
Mr. Kim Tu Song, Third Secretary
Mrs. Jon Yong Ok


朴明根 三等秘
朴明根夫人(李京爱)
Mr. Pak Myong Gun, Third Secretary
Mrs. Ri Kyong Ae


白元男 三等秘
白元男夫人(赵英姬)
Mr. Peak Won Nam, Third Secretary
Mrs. Jo Yong Hui


凤龙 三等秘
凤龙夫人(韩顺福)
Mr. Kim Pong Ryong, Third Secretary
Mrs. Han Sun Bok


崔永秀 三等秘书(经济和商务)
崔永秀夫人(权美景)
Mr. Choe Yong Su, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Kwon Mi Gyong


金世日 三等秘书(教育)
金世日夫人(朴英宝)
Mr. Kim Se Il, Third Secretary (Education)
Mrs. Pak Yong Ok


崔林 三等秘书(科技)
崔林夫人(池金喜)
Mr. Choe Rim, Third Secretary (Science and Technology)
Mrs. Ji Kum Hui


李春成 三等秘书(经济和商务)
李春成夫人(金成心)
Mr. Ri Chun Song, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Kim Song Sim


朴成浩 三等秘书(经济和商务)
朴成浩夫人(金惠英)
Mr. Pak Song Ho, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Kim Hye Yong


龙成 三等秘书(经济和商务)
龙成夫人(李景熙)
Mr. Ri Ryong Song, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Ri Kyong Hui


朴哲浩 三等秘书(经济和商务)
朴哲浩夫人(金升姬)
Mr. Pak Chol Ho, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Kim Sung Hui


三等秘 经济和商务)
勋夫人(韩正玉)
Mr. Kim Hun, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Han Jong Ok


创男 三等秘 经济和商务)
创男夫人(裴成心)
Mr. Im Chang Nam, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Pae Song Sim


赵日庆 三等秘书(科技)
赵日庆夫人(金银姬)
Mr. Jo Il Gyong, Third Secretary (Science and Technology)
Mrs. Kim Un Hui


铁万 三等秘书(经济和商务)
铁万夫人(金正玉)
Mr. So Chol Man, Third Secretary (Economic and Commercial)
Mrs. Kim Jong Ok


宋正信 三等秘
宋正信夫人(崔龙女)
Mr. Song Jong Sin, Third Secretary
Mrs. Choe Ryong Nyo


申利成 三等秘书(经贸)
申利成夫人(李光玉)
Mr. Sin Ri Song, Third Secretary (Economic and Trade)
Mrs. Ri Kwang Ok


李亨燮 三等秘书(经贸)
Mr. Ri Hyong Sop, Third Secretary (Economic and Trade)

金名
金名帅夫人(赵成美)
Mr. Kim Myong Su, Attaché
Mrs. Jo Song Mi

金玉
Ms. Kim Ok Sun, Attaché


高明
高明勋夫人(朴英希)
Mr. Ko Myong Hun, Attaché
Mrs. Pak Yong Hui


朴明根
朴明根夫人(李景爱)
Mr. Pak Myong Gun, Attaché
Mrs. Ri Kyong Ae


金正善
Mr. Kim Jong Son, Attaché

0

Korea Północna i Zimbabwe

Kim Yong Nam odbywa obecnie wizytę w Afrycę a co dalej według południowokoreańskiego dziennika „Chosun Ilbo”, Korea Północna dysponuje własnym zakładem w Etiopii, wyspecjalizowany w produkcji broń. W tym samym czasie, ustalono, że piłkarska drużyna Korei Północnej będzie trenować w Zimbabwe, przed mistrzoswa świata, które odbędą się w tym roku w RPA. Korea Północna od zawsze utrzymuje serdeczne stosunki dyplomatyczne ze Zimbabwe. Koreańczycy m. in. wybudowali poniższy pomnik, który znajduje się na południe stolicy tego kraju, Harare.

Koreańczycy wybudowali takźe pomniki w innych afrykańskich krajach, jak w Togo, w Senegalu.

Poniże pomnik wybudowany przez koreańczycy z północy w Zimbabwe.

0

Pomnik północnokoreański w Senegalu

Statua z brązu półkilometrowej wysokości stanęła w Dakarze, na najbardziej wysuniętym na zachód miejscu Afryki. Kobieta, mężczyzna i dziecko przedstawieni w socrealistycznym stylu wychodzą z wulkanu. Pomnik powstał we współpracy z Koreą Północną. Prezydent Abdoulaye Wade – pomysłodawca i projektant pomniku zażądał dla siebie 35% dochodu z atrakcji. Oumar Sarr, rzecznik liberalnej partii Rewmi, powiedział, że Senegalczycy będą tak dumni z pomnika, jak Ateńczycy wówczas, gdy Perykles budował Akropol.

Pomnik Afrykańskiego Odrodzenia ma według prezydenta Wade’a symbolizować wyjście Afryki z długich wieków ignorancji, nietolerancji i rasizmu. Dla wielu stał się jednak symbolem kontrowersji wokół sposobu zarządzania krajem przez Wade’a. Pomnik został zaprojektowany przez niego osobiście i przedstawia muskularnego mężczyznę z rozpostartymi ramionami, obejmującego półnagą kobietę i trzymającego w górze dziecko. Cała grupa wychodzi z wulkanu. Dziecko wskazuje na morze. Rodzina nie wygląda na senegalską, lecz to nawet dobrze – w Senegalu i tak nie ma wulkanów.

Cała ta kompozycja nieodparcie kojarzy się ze sztuką socrealizmu. W tym kontekście jest znamienne, że zatrudnieni do wybudowania statuty zostali budowniczy z Korei Północnej, z Mansudae Art Studio w Pjongjangu. Ta decyzja motywowana była doświadczeniem tych artystów w dziedzinie obróbki brązu  W kraju, gdzie sztuka specyficznie afrykańska kwitnie, wykorzystanie innych wzorców estetycznych jest niezrozumiałe i zostało fatalnie odebrane przez społeczność. Przykładem jest rozgoryczenie Joelu Dussy Falla właściciela popularnej dakarskiej galerii sztuki: ”Nie rozumiem, dlaczego nie mieliśmy afrykańskiego artysty”. W rządzie zwraca na to uwagę Abdoulaye Elimane Kane, lider opozycyjnej Partii Socjalistycznej i były minister kultury. Twierdzi, że podczas jego podróży po Korei Północnej widział dzieła przypominające mu pomnik Odrodzenia Afryki, który nie ma wiele wspólnego ze sztuką afrykańską.

Na domiar złego postacie na pomniku są półnagie, co kłóci się z  poczuciem wstydu muzułmanów stanowiących 94% ludności Senegalu. Imamowie zwracają uwagę na to, że ludzie przybywający samolotem do Dakaru jako pierwszą rzecz w Senegalu ujrzą nieskromnie odzianych ludzi. Przeszkadza im również sam fakt, że przedstawienie figuralne, zakazane przez Koran ma być symbolem muzułmańskiego miasta i państwa.

Islam mający znaczne wpływy w Senegalu znacznie różni się od ortodoksyjnego islamu znanego z krajów arabskich. Jest oparty na sufizmie, niektóre odłamy tolerują np. palenie konopii indyjskich – w szczególności Muridijji zwany Baye Fall. Większość organizacji religijnych w Senegalu nie ma nic przeciwko odsłoniętym twarzom kobiet, mającym w tym kraju tradycyjnie wysoką pozycję.

Przedstawiciele największych bractw – Murridija, Tidżanija, Lahinijja i Kadirijja wykorzystują największe, piątkowe zgromadzenie religijne by rozpocząć kampanię przeciwko obrazoburczemu pomnikowi. Ciekawy jest fakt,  że ten sam prezydent, Abdoulaye Wade, dzień po zaprzysiężeniu pojechał do Touby – świętego miasta, najpopularniejszego w Senegalu bractwa – Murridiji. Odnowił tam przysięgę wierności następcy założyciela bractwa, Amadou Bamby (postaci czczonej w całym Senegalu). Na dodatek kandydat, z którym wygrał Wade pochodził z bractwa Tidżanijja, które ma podobną ilość zwolenników co Muridijja i zrzesza raczej biedniejsze warstwy społeczeństwa. Zostało to uznane przez publicystów i naukowców za naruszenie konstytucyjnej laickości państwa.  Teraz jednak, ci sami  imamowie, którym Wade się naraził, urządzają protesty przeciwko jego projektowi. Mało prawdopodobne by udało się coś zdziałać – protesty zaczęły się gdy prace miały się już ku końcowi.

Jeszcze więcej kontrowersji budzi ekonomiczna strona przedsięwzięcia. Pomnik ma kosztować według większości źródeł około 27 mln $, co jest olbrzymią sumą jak na ten dość biedny kraj. Na dodatek zysk z atrakcji zostanie podzielony – 35 % dla prezydenta jako pomysłodawcy i projektanta za „prawa autorskie”, a 65% dla państwa. Dakarscy publicyści zwracają jednak uwagę, że prezydent nie powinien pobierać dodatkowych pieniędzy za pełnienie urzędu, na którym już przysługuje mu pensja. Nawet jeśli miałby prawo żądać czegoś za projekt to powinna być to jednorazowa opłata – a nie wysoki procent od budowli wybudowanej za państwowe pieniądze. Prezydent twierdzi, że jego 35% i tak wróci do ludzi za pośrednictwem organizacji charytatywnych pomagających najbiedniejszym. Mimo to, pieniądze budżetu państwa powinny być przeznaczone raczej na pełnienie jego funkcji.

Socjolog z dakarskiego Uniwersytetu imienia Szejka Anta Diopa, Djiby Diakhate zwraca uwagę, że Senegal przechodzi dotkliwy kryzys, ekonomia umiera, a ludzie często nie mają nic do jedzenia. W tych okolicznościach, lepszym wyjściem byłoby pomóc ludziom przeżyć zamiast wydawać pieniądze na atrakcje turystyczne i prestiż.

Podobną opinię wyraża Amadou Camara, znany senegalski ekonomista. Pomnik ma być afrykańskim cudem na miarę wieży Eiffela i Statui Wolności – od tej ostatniej ma być nawet trochę wyższy. Jednak jak zauważa Camara, Francuzi i Amerykanie tworzyli te budowle dopiero po wykształceniu systemu zdolnego zaspokoić podstawowe potrzeby społeczeństwa.

Na te trzeźwe konkluzje rząd odpowiada, że pieniądze na realizację inwestycji uzyskał poprzez sprzedanie państwowej, nieużywanej ziemi i żadne wpływy z podatków nie zostały wydane na ten cel. Według wyżej wspomnianego Camary nie ma jednak powodu, dla którego te dodatkowe pieniądze miałyby być użyte akurat na zrealizowanie prezydenckiej ambicji a nie na przykład na poprawę sytuacji w szpitalach, do których trzeba przychodzić z własnymi lekami i strzykawkami.

Sposób finansowania pomnika przypomina poprzednie prezydenckie inwestycje, których los raczej nie nastraja optymistycznie. Promenada z palmami wzdłuż wybrzeża w Dakarze została zalana podczas ostatniej pory deszczowej aż do poziomu samochodowych szyb a ekskluzywny hotel z basenem olimpijskim jest praktycznie niedostępny dla przeciętnego Senegalczyka ze względu na wygórowaną cenę (nawet jak na warunki polskie byłaby ona wysoka). Inne planowane inwestycje osiemdziesięcioletniego już prezydenta to największy teatr zachodniej Afryki i Muzeum Czarnej Cywilizacji (Państwowe Muzeum w Dakarze raczej nie cieszy się popularnością). Ten rozmach byłby pewnie godny podziwu, gdyby nie brak podstawowej infrastruktury w kraju.

Sam model rodziny przedstawiony na pomniku jest mało senegalski – w tej muzułmańskiej społeczności najczęściej mężczyźni mają po kilka żon (do czterech) i bynajmniej nie poprzestają na jednym dziecku. Według wcześniejszych opisów projektu pomnika, które prezydent Wade zdradził prasie, rodzice mają symbolizować Europę i Amerykę a dziecko uniesione w górę i wskazujące na morze to alegoria Afryki, wyrosłej pod opieką dwóch powyższych.
Wade czwartego kwietnia, w senegalskie święto niepodległości powiedział, że chciał „oblec w ciało odrodzenie Afryki, tak by ludzie wiedzieli, że przeszliśmy przez prawie sześć wieków ciemności a teraz zwracamy się ku światłu”. Dla jego krytyków, takich jak Kane, pomnik to raczej symbol absolutnej władzy prezydenta, który nie musi z nikim konsultować swych działań.

Pozostaje mieć nadzieję, że pomnik będący grzechem z punktu widzenia demokracji, ekonomii i islamu zostanie efektywnie wykorzystany i przyniesie napływ turystów. Z naszych polskich doświadczeń wiemy, że można się przyzwyczaić nawet do socrealistycznego potworka w centrum stolicy, podarowanego przez Wielkiego Brata.

źródło: www.stosunki.pl

Copyright © 2007-2017 Pukhan.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja: SYNTAX